CELEBRITY
Ostra wymiana zdań między Sikorskim a córką Bąkiewicza. Wszystko zaczęło się od wpisu o Berlinie
Ostra wymiana zdań między Sikorskim a córką Bąkiewicza. Wszystko zaczęło się od wpisu o Berlinie
Wokół wydarzeń, do których doszło w Berlinie, rozgorzała również polityczna dyskusja w internecie. Jednym z jej najbardziej komentowanych elementów stała się wymiana zdań pomiędzy Radosławem Sikorskim a Blanką Bąkiewicz, córką Roberta Bąkiewicza.
Sprawa zaczęła się od wydarzeń z 16 czerwca 2026 roku. Robert Bąkiewicz wraz z działaczami Ruchu Obrony Granic pojawił się w Berlinie, gdzie grupa próbowała ustawić krzyż przy miejscu upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Według niemieckiej policji przemarsz nie został wcześniej zgłoszony. W trakcie interwencji doszło do zatrzymań, wśród których znalazł się Bąkiewicz.
Sikorski komentuje wydarzenia
Do sprawy odniósł się Radosław Sikorski. Minister spraw zagranicznych opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym przypomniał o konieczności przestrzegania lokalnego prawa i wykonywania poleceń służb porządkowych. Jednocześnie ostrzegł, że polskie służby konsularne nie zawsze mogą uchronić obywateli przed konsekwencjami nierozważnych zachowań.
Wpis wywołał reakcję Blanki Bąkiewicz. Córka działacza zarzuciła Sikorskiemu, że kpi z jej ojca, i przypomniała ministrowi, że sprawowana przez polityków władza nie jest wieczna.
Padła zdecydowana odpowiedź
Sikorski odpowiedział jej bezpośrednio. W swojej wypowiedzi nawiązał do sytuacji Roberta Bąkiewicza w Niemczech oraz niemieckich przepisów dotyczących propagowania faszyzmu. Jego odpowiedź miała wyraźnie uszczypliwy charakter i szybko zaczęła być szeroko komentowana w polskich mediach.
Cała wymiana pokazuje, jak wydarzenia z Berlina przeniosły się do polskiej debaty publicznej. Z jednej strony pojawiły się argumenty dotyczące patriotyzmu, pamięci historycznej i prawa do manifestowania swoich poglądów. Z drugiej — pytania o przestrzeganie prawa obowiązującego w państwie, na którego terytorium odbywało się zgromadzenie.
Sprawa wywołała duże emocje wśród internautów, a kolejne komentarze polityków i uczestników wydarzeń sprawiły, że temat jeszcze długo pozostawał przedmiotem dyskusji.