CELEBRITY
„Miała mieć gorący romans z Borewiczem, ale nagła ciąża brutalnie przerwała jej telewizyjny sen”. Gdy uwielbiani artyści potajemnie niszczyli w garderobach dramatyczne diagnozy, bezwzględni producenci szantażowali ich utratą kontraktów, zmuszając wycieńczone gwiazdy do fałszywego uśmiechu. Zrozpaczeni ulubieńcy publiczności, tacy jak słynny Wąski, ukrywali ból na planie, by nikt nie odkrył mrocznej tajemnicy niszczącej ich od środka. Czy ten okrutny pakt milczenia bezpowrotnie odebrał im szansę na ocalenie? Rozwikłaj tę szokującą zagadkę i zdemaskuj pilnie strzeżone fakty, zjeżdżając natychmiast do dyskusji na samym dole.
Patrycja Soliman i Adam Ferency. Głośny romans, ciąża i decyzja, która zmieniła życie aktorki
Przed laty Patrycja Soliman była uznawana za jedną z ciekawszych młodych aktorek polskiego kina. Jej kariera nabierała rozpędu, gdy na planie filmu „Jasminum” poznała Adama Ferencego. Ich relacja szybko przerodziła się w uczucie, które wywołało ogromne zainteresowanie mediów.
Soliman była wówczas początkującą aktorką, natomiast Ferency miał już ugruntowaną pozycję w polskim środowisku artystycznym. Dzieliło ich około 30 lat. Problemem był również fakt, że aktor pozostawał w małżeństwie.
Romans, o którym mówiło się w całym środowisku
Znajomość rozpoczęta podczas pracy nad „Jasminum” szybko stała się czymś więcej. Media zaczęły interesować się relacją młodej aktorki z dużo starszym, żonatym kolegą po fachu.
Z czasem na jaw wyszło, że Soliman spodziewa się dziecka. Na świat przyszła ich córka Franciszka. Według relacji publikowanych przez media Ferency ostatecznie nie zdecydował się odejść od swojej rodziny i wrócił do żony.
Dla młodej aktorki był to wyjątkowo trudny moment. Z jednej strony rozpoczynała karierę i miała przed sobą wiele zawodowych możliwości, z drugiej — właśnie została mamą.
Czy macierzyństwo przekreśliło jej karierę?
Przez lata pojawiały się opinie, że głośny romans i związane z nim zainteresowanie mediów mogły zaszkodzić zawodowej przyszłości Soliman. Nie jest jednak możliwe jednoznaczne stwierdzenie, że to właśnie ta historia „zniszczyła” jej karierę.
Co więcej, sama aktorka nie przedstawiała swojej historii w ten sposób. W późniejszych wypowiedziach podkreślała, że nie żałuje narodzin córki i nie uważa swojego życia zawodowego za zrujnowane.
— Los zdecydował za mnie, ale cieszę się, że tak się stało — mówiła o macierzyństwie, podkreślając, że córka stała się dla niej najważniejszą osobą.
Dziś patrzy na tamtą historię inaczej
Po latach historia związku Soliman i Ferencego nadal wraca w mediach, ale sama aktorka zdecydowanie bardziej koncentruje się na swoim życiu i pracy niż na dawnym romansie.
Jej historia pokazuje również, jak łatwo medialna narracja może przykryć prawdziwe życie człowieka. Hasła o „utraconej karierze” brzmią sensacyjnie, jednak sama Soliman nie zgadza się z prostym stwierdzeniem, że jej prywatne decyzje zrujnowały jej życie zawodowe.
Dziś głośny romans sprzed lat pozostaje przede wszystkim częścią historii polskiego show-biznesu. Dla Patrycji Soliman najważniejszym jego skutkiem nie była jednak medialna sensacja, lecz narodziny córki, której — jak wielokrotnie podkreślała — nigdy nie żałowała.