CELEBRITY
Iga Świątek ujawniła, co słyszała od Darii Abramowicz. Te wskazówki pomogły odmienić mecz z Kostiuk
Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Toronto, ale zwycięstwo nad Martą Kostiuk wcale nie przyszło łatwo. Polka przegrała pierwszego seta i przez dłuższy czas musiała szukać sposobu na bardzo dobrze dysponowaną Ukrainkę. Przełom nastąpił dopiero później. Po meczu Świątek zdradziła, że istotną rolę odegrały wskazówki płynące z jej boksu. Szczególnie aktywna była Daria Abramowicz, która pod nieobecność Francisco Roiga przekazywała Polce uwagi dotyczące gry.
Spotkanie miało dla Świątek dodatkowy ciężar. Kostiuk kilka miesięcy wcześniej pokonała ją podczas Roland Garros, dlatego pojedynek w Toronto był dla Polki okazją do rewanżu. Początek wskazywał jednak, że ponownie może dojść do bardzo trudnego scenariusza.
Kostiuk rozpoczęła lepiej, Świątek musiała reagować
Pierwszy set padł łupem Ukrainki. Kostiuk skutecznie narzucała swoje tempo, grała agresywnie i potrafiła wykorzystywać momenty zawahania rywalki.
Świątek nie prezentowała się źle, ale brakowało jej odpowiedniej siły w niektórych uderzeniach oraz większej skuteczności w kluczowych wymianach.
Właśnie wtedy coraz większą rolę zaczął odgrywać sztab Polki.
Kamery wielokrotnie pokazywały Darię Abramowicz, która przekazywała Świątek kolejne uwagi. Po meczu sama tenisistka potwierdziła, że nie chodziło wyłącznie o wsparcie mentalne.
Były to konkretne wskazówki taktyczne.
Abramowicz przekazywała konkretne uwagi
Świątek podkreśliła, że podczas gry zawodniczka nie zawsze jest w stanie dostrzec wszystkie szczegóły.
Z perspektywy boksu sytuacja wygląda inaczej. Osoby znajdujące się poza kortem mogą lepiej ocenić ustawienie rywalki, kierunki uderzeń czy momenty, w których warto zmienić sposób prowadzenia wymiany.
Polka przyznała, że właśnie taka zewnętrzna perspektywa okazała się pomocna.
Według Świątek otrzymała kilka porad, które pozwoliły jej poprawić jakość gry. Sama czuła, że już w pierwszym secie prezentowała niezły poziom, jednak część uderzeń mogła być mocniejsza. Po wprowadzeniu korekt sytuacja zaczęła się zmieniać.
Świątek całkowicie odmieniła spotkanie
Drugi set wyglądał już zupełnie inaczej.
Polka zaczęła grać zdecydowanie odważniej. Mocniejsze uderzenia sprawiły, że Kostiuk miała coraz mniej czasu na reakcję i przygotowanie własnych ataków.
Świątek przejęła inicjatywę, zaczęła lepiej kontrolować wymiany i ograniczyła możliwość rozwinięcia ofensywnej gry przez Ukrainkę.
Efekt był bardzo wyraźny.
Po przegranej pierwszej partii Polka w dwóch kolejnych setach oddała rywalce łącznie zaledwie trzy gemy. To pokazuje skalę zmiany, jaka nastąpiła w jej grze.
Rewanż za Roland Garros smakował wyjątkowo
Zwycięstwo miało również duże znaczenie psychologiczne.
W Paryżu Kostiuk była jedną z zawodniczek, które potrafiły wykorzystać problemy Świątek. Tym razem Polka znalazła się w podobnie trudnym położeniu, ale zamiast pozwolić rywalce przejąć pełną kontrolę, potrafiła odwrócić losy spotkania.
To szczególnie istotne w kontekście wcześniejszych dyskusji dotyczących zachowania Świątek w trudnych momentach.
W przeszłości zdarzało się, że po utracie kontroli nad meczem Polka coraz częściej spoglądała w stronę swojego zespołu i szukała odpowiedzi.
Tym razem komunikacja przyniosła wymierny rezultat.
W Toronto zabrakło Francisco Roiga
Sytuacja jest tym ciekawsza, że podczas turnieju w Toronto w sztabie Świątek brakuje Francisco Roiga.
Hiszpański trener ma ponownie dołączyć do zespołu w Cincinnati. Polka zapewniała jednak, że pozostaje z nim w stałym kontakcie.
Podczas spotkania z Kostiuk część zadań związanych z przekazywaniem wskazówek przejęła więc Abramowicz.
Nie oznacza to oczywiście, że psycholożka nagle została głównym trenerem tenisowym Świątek. Sama zawodniczka jasno zaznaczyła jednak, że uwagi, które otrzymała z boksu, dotyczyły taktyki i okazały się użyteczne.
To pokazuje również, jak szeroki zakres współpracy funkcjonuje obecnie w sztabach najlepszych tenisistek świata.
Abramowicz od lat jest ważną częścią zespołu
Daria Abramowicz współpracuje ze Świątek od wielu lat i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osób w jej otoczeniu.
Ich relacja wielokrotnie była przedmiotem dyskusji. Jedni eksperci podkreślali ogromne znaczenie przygotowania mentalnego w sukcesach Polki, inni zastanawiali się, czy podczas meczów Abramowicz nie jest zbyt aktywna.
Sama Świątek wielokrotnie jednak zaznaczała, że ufa swojej psycholożce.
Spotkanie z Kostiuk dostarczyło kolejnego argumentu zwolennikom takiej współpracy.
Tym razem wskazówki przekazywane z boksu zbiegły się z wyraźną poprawą gry Polki.
Teraz przed Świątek kolejny trudny test
Po zwycięstwie nad Kostiuk polska tenisistka znalazła się w ćwierćfinale turnieju w Toronto.
Jej kolejną rywalką będzie Diana Sznajder, która wcześniej wyeliminowała Jessicę Pegulę. Spotkanie zaplanowano na poniedziałek 10 sierpnia.
Dla Świątek będzie to następny sprawdzian nie tylko tenisowych umiejętności, ale również zdolności reagowania na wydarzenia na korcie.
Mecz z Kostiuk pokazał bowiem coś bardzo ważnego.
Polka nie musi grać perfekcyjnie od pierwszej piłki, aby wygrać. Potrafi przeanalizować sytuację, przyjąć podpowiedzi swojego zespołu i w trakcie spotkania dokonać zmian, które całkowicie odwracają jego przebieg.
W Toronto właśnie to okazało się kluczem do zwycięstwa.