CELEBRITY
Tragedia na torach. Nie żyje 23-latek. Pociągi PKP Intercity miały ogromne utrudnienia
Tragiczny poranek w Sopocie. Na peronie dworca głównego doszło do śmierci 23-letniego mężczyzny, który znalazł się pod kołami pociągu PKP Intercity. Początkowo nie było jasne, jak doszło do tragedii. Później śledczy dokonali wstrząsającego ustalenia.
Do dramatu doszło 17 sierpnia 2024 roku około godziny 5:30 na dworcu głównym w Sopocie. Pociąg Intercity jadący z Gdańska w kierunku Szczecina potrącił młodego mężczyznę. 23-latek zginął na miejscu.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby. Policjanci, prokurator oraz pozostali funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie dokładnego przebiegu wydarzeń.
To nie był zwykły wypadek?
Początkowo rozważano różne scenariusze. Relacje świadków oraz późniejsze ustalenia śledczych rzuciły jednak nowe światło na sprawę.
Policja zatrzymała 20-letniego mieszkańca Gdyni, który miał bezpośredni związek ze zdarzeniem. Według ustaleń policji mężczyzna miał podczas kłótni popchnąć 23-latka wprost pod nadjeżdżający pociąg. Zatrzymany był nietrzeźwy — badanie wykazało około 1,8 promila alkoholu.
W związku ze sprawą prowadzone było postępowanie pod nadzorem prokuratury. Podejrzany miał odpowiedzieć za swoje zachowanie przed wymiarem sprawiedliwości.
Wielkie utrudnienia dla pasażerów
Tragedia wpłynęła również na ruch kolejowy. W związku z pracą służb ruch pociągów dalekobieżnych w rejonie Sopotu był utrudniony. Składy korzystały z jednego toru, a część pociągów odjeżdżała z innych niż planowane peronów. Pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami.
Dla osób podróżujących tego ranka koleją oznaczało to długie oczekiwanie i konieczność śledzenia komunikatów dotyczących zmian w kursowaniu pociągów.
23-latek był młodym sportowcem
Później pojawiły się informacje, że ofiarą tragedii był Jakub Siemiątkowski, 23-letni tenisista należący do społeczności Polskiej Ligi Tenisa. Informacja o jego śmierci poruszyła środowisko sportowe.
Tragedia na sopockim dworcu pozostawiła rodzinę i bliskich młodego mężczyzny w ogromnym bólu. Jednocześnie sprawa pokazała, jak dramatyczne konsekwencje może mieć pozornie krótka kłótnia na peronie.
Uwaga: grafika krążąca w mediach społecznościowych może sprawiać wrażenie, że chodzi o najnowsze wydarzenie. Opisana tragedia wydarzyła się jednak 17 sierpnia 2024 roku, a nie obecnie.