CELEBRITY
Tragedia w Lesznie. Szybowiec runął na ziemię, pilot zginął
W piątkowe popołudnie, 21 sierpnia, w rejonie lotniska w Lesznie (woj. wielkopolskie) doszło do tragicznego wypadku szybowca. Maszyna spadła na ziemię, a 67-letni pilot z Poznania zginął na miejscu.
Dramatyczny moment w powietrzu
Zgłoszenie o wypadku służby otrzymały około godziny 16. Na miejsce skierowano dwa zastępy straży pożarnej. Policja i pogotowie były już na miejscu, gdy dotarli strażacy.
Według wstępnych ustaleń policji szybowiec znajdował się na wysokości około 500 metrów, gdy podczas lotu wpadł w korkociąg. Pilot nie zdołał wyprowadzić maszyny z niebezpiecznego manewru i szybowiec uderzył w ziemię.
Pilot nie miał szans na przeżycie
W szybowcu znajdowała się tylko jedna osoba. 67-letni mieszkaniec Poznania poniósł śmierć na miejscu. Maszyna spadła na łąkę poza terenem zabudowanym, dlatego według służb nie było zagrożenia dla innych osób.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Jak przekazano, po uderzeniu szybowiec nie zapalił się. Działania służb zakończyły się jeszcze tego samego popołudnia.
Przyczyny tragedii są badane
Na tym etapie nie ma jeszcze ostatecznej odpowiedzi, dlaczego doszło do wypadku. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniać policja oraz właściwa komisja badająca wypadki lotnicze. Śledczy ustalą m.in. dokładny przebieg lotu oraz przyczynę utraty kontroli nad szybowcem.
Tragedia w Lesznie wstrząsnęła lokalnym środowiskiem lotniczym. Śledztwo ma przynieść odpowiedź na pytanie, co dokładnie wydarzyło się podczas feralnego lotu.