Connect with us

CELEBRITY

Takie słowa o Idze Świątek. Tuż po finale w Cincinnati. Rywalka nie miała wątpliwości

Published

on

Iga Świątek nie zagrała w wielkim finale tegorocznego turnieju WTA 1000 w Cincinnati, ale mimo to jej nazwisko ponownie znalazło się w centrum uwagi. Wszystko za sprawą słów Jessiki Peguli, która po zakończeniu imprezy bardzo wysoko oceniła umiejętności polskiej tenisistki.

Świątek zatrzymana w półfinale

Polka przystępowała do rywalizacji w Cincinnati jako jedna z głównych kandydatek do końcowego triumfu. W poprzedzającym turnieju w Toronto sięgnęła po tytuł WTA 1000, pokonując w finale Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3.

W Cincinnati Świątek również prezentowała bardzo wysoki poziom. W ćwierćfinale spotkała się z Rybakiną, jednak reprezentantka Kazachstanu musiała zakończyć spotkanie przed czasem z powodu problemów zdrowotnych.

W półfinale na Polkę czekała Jessica Pegula. Było to niezwykle wymagające spotkanie, w którym Amerykanka ostatecznie zwyciężyła 7:5, 4:6, 6:4. Mecz trwał niemal trzy godziny.

Pegula powiedziała to o Polce

Choć Świątek nie wystąpiła w finale, po jego zakończeniu ponownie pojawiła się w wypowiedziach Peguli. Amerykanka zwróciła uwagę na jeden z największych atutów polskiej zawodniczki — jej zdolność do błyskawicznego przechodzenia z defensywy do ofensywy.

To szczególnie ważna cecha w nowoczesnym tenisie. Zawodniczka może przez kilka sekund znajdować się pod ogromną presją, by chwilę później przejąć inicjatywę i sama zacząć dyktować warunki wymiany. Zdaniem Peguli właśnie w tym elemencie Świątek wyróżnia się na tle światowej czołówki.

Nie jest to zresztą pierwszy raz, kiedy Amerykanka wypowiadała się z dużym uznaniem o Polce. Przed ich półfinałowym pojedynkiem podkreślała, że mecze ze Świątek są wyjątkowo wymagające, a obie zawodniczki wielokrotnie rywalizowały ze sobą na najwyższym poziomie.

Wielkie nazwisko, nawet bez finału

Tegoroczny turniej w Cincinnati pokazał również, jak niewielkie są różnice pomiędzy najlepszymi tenisistkami świata. Świątek była bardzo blisko kolejnego finału, ale tym razem musiała uznać wyższość Peguli.

W decydującym meczu zmierzyły się natomiast dwie Amerykanki. Pegula zagrała z Coco Gauff, która wcześniej pokonała Sarę Bejlek 6:4, 6:1. Ostatecznie to Gauff zdobyła tytuł, wygrywając finał w 74 minuty.

Dla Świątek brak finału nie oznacza jednak przekreślenia jej występu. Wręcz przeciwnie — po zwycięstwie w Toronto i dotarciu do półfinału w Cincinnati Polka potwierdziła, że nadal należy do ścisłej światowej czołówki.

Kibice mogą mieć powody do optymizmu

Najważniejsze jest to, że Świątek w ostatnim czasie ponownie zaczęła regularnie osiągać bardzo dobre wyniki. Jej triumf w Toronto był pierwszym tytułem Polki w sezonie, a następnie dotarła ona do półfinału kolejnego turnieju WTA 1000.

Słowa Peguli są więc kolejnym potwierdzeniem, że rywalki doskonale zdają sobie sprawę z możliwości Świątek. Polka może nie zawsze kończyć turniej z trofeum, ale jej styl gry wciąż budzi ogromny respekt.

Jedno pozostaje pewne: Iga Świątek nie potrzebowała występu w finale Cincinnati, aby ponownie usłyszeć bardzo mocne słowa od jednej z czołowych rywalek. Jej umiejętność odwracania losów wymian i błyskawicznego przechodzenia z obrony do ataku pozostaje jednym z jej największych znaków rozpoznawczych.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 USfocus360