CELEBRITY
Janusz Kowalski pod lupą prokuratury. Chodzi o kartę do głosowania
Janusz Kowalski pod lupą prokuratury. Chodzi o kartę do głosowania
W Sejmie wybuchła polityczna burza po incydencie z udziałem posła Janusza Kowalskiego. Sprawa dotyczy użycia karty do głosowania należącej do innego parlamentarzysty – Jarosława Rzepy z PSL. Po zawiadomieniu złożonym przez klub PSL Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście rozpoczęła czynności sprawdzające.
Do zdarzenia doszło podczas sejmowych głosowań. Przedstawiciele PSL zarzucili Kowalskiemu, że posłużył się cudzą kartą do głosowania i zapowiedzieli skierowanie sprawy zarówno do prokuratury, jak i sejmowej Komisji Etyki.
Sam Janusz Kowalski odniósł się do zarzutów, tłumacząc, że doszło do niezamierzonej pomyłki. Jak przekazał, omyłkowo wziął kartę innego posła, będąc przekonanym, że należy ona do niego. Dodał również, że po zauważeniu błędu poinformował o sytuacji marszałka Sejmu.
Prokuratura podkreśla, że na obecnym etapie prowadzone są czynności sprawdzające, które mają ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz ocenić, czy doszło do naruszenia przepisów prawa. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.