CELEBRITY
Zaskoczenie na Wimbledonie. Chwalińska wywołana. Bezwzględny werdykt
Tegoroczny Wimbledon wkracza w decydującą fazę bez choćby jednej polskiej tenisistki w drabince. Nieoczekiwanie jednak po meczu 1/8 finału pomiędzy Alexandrą Ealą oraz Jasmine Paolini wywołana została Maja Chwalińska. O polskiej tenisistce zaczął mówić były niemiecki tenisistka Michael Stich, nawiązując do występu 24-latki na Rolandzie Garrosie. A werdykt, jaki wygłosił, brzmi bezwzględnie.
Alexandra Eala podczas gry w Wimbledonie, obok Maja Chwalińska w okrągłym kadrze, obie w białych strojach.
Na zdjęciu Alexandra Eala oraz Maja Chwalińska podczas tegorocznego WimbledonuKentaro Tominaga / Yomiuri / The Yomiuri Shimbun via AFP AFP
Piękna podróż Alexandry Eali po drabince Wimbledonu zakończyła się na 1/8 finału. Po tym, jak filipińska tenisistka ograła w sobotę w dwóch setach Igę Świątek, jej pogromczynią została wczoraj mająca polskie korzenie reprezentantka Włoch – Jasmine Paolini.
Porażkę 32. rakiety świata skomentował przed kamerami Prime Video były niemiecki tenisista Michael Stich. Jego zdaniem, wpływ na dyspozycję Alexandry Eali miała jej potyczką z Igą Świątek, a także rozegrane wcześniej spotkania, które przełożyły się na zmęczenie znacząco obniżające dyspozycję 21-latki.
– Paolini grała równo, a Eala popełniła kilka błędów w kluczowych momentach. Ostatecznie lepsza i bardziej agresywna zawodniczka zasłużyła dziś na zwycięstwo. Eala rozegrała już wiele meczów i wyglądała na nieco zmęczoną. Opiera się na kreatywności umysłowej, która pod koniec meczu nieco osłabła – stwierdził były wicelider rankingu ATP.
Przykro czytać. Tych słów o Świątek Navratilova już nie cofnie
Odniósł się przy tym do tematu presji związanej z występem Alexandry Eali.
– Jeśli chodzi o presję z zewnątrz, mam na ten temat inne zdanie. Presja pochodzi od ciebie samego i od oczekiwań, jakie sobie stawiasz. Oczywiście ludzie chcą, żebyś wygrał, ale jeśli psychicznie jesteś o pięć procent poniżej swojej najlepszej formy, bo jesteś zmęczony, to ma na ciebie wpływ. Na tym poziomie liczą się właśnie takie drobne różnice – powiedział Niemiec.