CELEBRITY
Maja Chwalińska przerwała milczenie. Zabrała głos po dramacie na Wimbledonie
Maja Chwalińska przerwała milczenie po dramacie na Wimbledonie. „Popłaczę chwilę i działamy dalej”
Maja Chwalińska po raz pierwszy zabrała głos po dramatycznym meczu 1. rundy Wimbledonu, w którym była o krok od zwycięstwa. Polka prowadziła 6:2, 5:2 i miała piłkę meczową, jednak po niefortunnym poślizgnięciu doznała urazu kostki. Mimo bólu nie zdecydowała się na poddanie spotkania i walczyła do końca, ostatecznie przegrywając 6:2, 5:7, 2:6.
Po meczu tenisistka przyznała, że nie żałuje swojej decyzji o kontynuowaniu gry. Wyjaśniła, że oprócz problemów z kostką zmagała się również z silnymi skurczami, które – jak sama oceniła – mogły być efektem stresu oraz intensywnych przygotowań do turnieju. Podkreśliła, że był to jeden z najtrudniejszych meczów w jej karierze, ale zamierza szybko wyciągnąć wnioski i wrócić do rywalizacji.
– „Popłaczę sobie chwilę i działamy dalej” – powiedziała Chwalińska, pokazując, że mimo ogromnego rozczarowania nie zamierza się poddawać. Dodała również, że sport bywa nieprzewidywalny i wierzy, że podobne doświadczenia uczynią ją jeszcze silniejszą.