CELEBRITY
🔴 „Żyliśmy nadzieją”. Jakub Kot wspomina chwile przed tragiczną wiadomością o 33-letnim skoczku
🔴 „Żyliśmy nadzieją”. Jakub Kot wspomina chwile przed tragiczną wiadomością o 33-letnim skoczku
Grzegorz Miętus zmarł w wieku 33 lat. Zanim pojawiła się tragiczna wiadomość, w Zakopanem trwały poszukiwania byłego skoczka. Finał akcji okazał się tragiczny. Nieoficjalnie przekazano również, że do śmierci byłego reprezentanta Polski nie przyczyniły się osoby trzecie.
W kolejnych godzinach w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się liczne komentarze i domysły dotyczące okoliczności śmierci byłego skoczka. W odpowiedzi na nie głos zabrała żona Grzegorza Miętusa, Magdalena Prochot-Miętus, apelując o uszanowanie prywatności rodziny i niepowielanie niepotwierdzonych informacji.
Jej słowa spotkały się z licznymi wyrazami wsparcia ze strony kibiców oraz przedstawicieli środowiska skoków narciarskich. W takich okolicznościach szczególnego znaczenia nabierają również wspomnienia osób, które znały Grzegorza Miętusa od początku jego sportowej drogi. Jednym z nich podzielił się Jakub Kot.
Były skoczek, a obecnie trener przyznał, że znajomi Grzegorza Miętusa od początku zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiele osób chciało pomóc w poszukiwaniach, jednak działania prowadziły już odpowiednie służby i pozostawało jedynie czekać na rozwój wydarzeń. Kiedy nadeszła dramatyczna informacja, środowisko sportowe Zakopanego pogrążyło się w żałobie. Jakub Kot w rozmowie z “Faktem” wyznał, że jego najbardziej poruszył rodzinny wymiar tej tragedii.
„Wiem, że Grzesiek miał żonę i dwóch małych synów. Sam mam trójkę dzieci, więc taka rodzinna tragedia porusza człowieka jeszcze bardziej” – dodał w tym samym wywiadzie.
__
📸 fot. Ulrich Wagner / imago sport / Forum