CELEBRITY
Sabalenka popiera testy płci w WTA. Iga Świątek odpowiedziała zupełnie inaczej
Sabalenka popiera testy płci w WTA. Iga Świątek odpowiedziała zupełnie inaczej
Temat obowiązkowych testów płci w kobiecym tenisie wywołuje coraz większe emocje. Nowe przepisy WTA zakładają, że zawodniczki będą musiały przejść jednorazowe badanie genetyczne potwierdzające możliwość rywalizacji w kobiecym tourze. O sprawę zapytano już największe gwiazdy światowego tenisa. Aryna Sabalenka otwarcie poparła nowe rozwiązanie, natomiast Iga Świątek zdecydowała się na znacznie bardziej powściągliwą odpowiedź.
Polka została zapytana o nowe regulacje podczas konferencji prasowej w Cincinnati. Świątek nie chciała jednak wdawać się w dłuższą dyskusję dotyczącą zasad kwalifikacji zawodniczek.
Iga Świątek odpowiedziała bardzo krótko
Świątek pojawiła się w Cincinnati praktycznie bezpośrednio po triumfie w turnieju WTA 1000 w Toronto. Podczas spotkania z mediami Matt Futterman z „The Athletic” zapytał Polkę o nowe przepisy dotyczące testów genetycznych.
Odpowiedź była bardzo wyważona.
Świątek stwierdziła, że zawodniczki powinny przede wszystkim trzymać się oficjalnych komunikatów WTA. Zaznaczyła również, że jej zdaniem jest to kwestia dotycząca całego sportu, a nie temat, który powinien być rozstrzygany przez pojedyncze tenisistki.
W praktyce oznacza to, że Polka nie opowiedziała się publicznie ani po stronie zwolenników, ani przeciwników nowych zasad.
To wyraźnie kontrastuje ze stanowiskiem Aryny Sabalenki.
Sabalenka popiera nowe rozwiązanie
Liderka światowego rankingu wcześniej wypowiadała się znacznie bardziej zdecydowanie.
Sabalenka uważa, że zasady powinny przede wszystkim zapewniać uczciwość rywalizacji w kobiecym tenisie. Jej zdaniem biologiczne różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami mają znaczenie w profesjonalnym sporcie i dlatego popiera rozwiązania mające chronić kobiecą kategorię.
Białorusinka już wcześniej mówiła, że jej zdaniem rywalizacja kobiet z zawodniczkami, które przeszły męskie dojrzewanie, nie byłaby sprawiedliwa.
Nowa polityka WTA jest więc zgodna z jej dotychczasowym stanowiskiem.