CELEBRITY
Hołownia zakpił z teorii o otruciu Nawrockiego. „Mielibyśmy grubą aferę”
Szymon Hołownia skrytykował spekulacje dotyczące rzekomego otrucia Karol Nawrocki podczas kampanii prezydenckiej. W programie „Tłit” stwierdził, że uważa takie doniesienia za „kompletne banialuki” i przekonywał, że gdyby istniały realne podejrzenia otrucia, natychmiast uruchomiono by procedury z udziałem służb i pogotowia.
Hołownia powiedział m.in.:
> „Gdyby było inaczej, to mielibyśmy z tego naprawdę grubą aferę.”
Dodał, że w przypadku podejrzenia otrucia sztab wyborczy musiałby zabezpieczyć dowody i powiadomić odpowiednie służby, ponieważ taki incydent mógłby mieć ogromny wpływ na przebieg wyborów. Jego zdaniem bardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem gorszego samopoczucia Nawrockiego było wyczerpanie intensywną kampanią wyborczą.
Komentarz Hołowni był odpowiedzią na pojawiające się w mediach spekulacje po ujawnieniu relacji Nawrockiego o epizodzie utraty przytomności podczas kampanii. Na razie nie przedstawiono publicznie dowodów potwierdzających tezę o otruciu.