CELEBRITY
Donald Tusk o „nacjonalistycznych wariatach”. Tak mocnych słów nie było dawno
Donald Tusk o „nacjonalistycznych wariatkach”. Padły wyjątkowo mocne słowa
Donald Tusk zabrał głos w sprawie narastających napięć na linii Polska–Ukraina. Podczas wypowiedzi dla dziennikarzy premier odniósł się do sporów dotyczących m.in. kwestii historycznych oraz ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej.
Szef rządu stwierdził, że od początku miał świadomość, iż w sporze będą aktywne osoby, które określił mianem „nacjonalistycznych wariatów po obu stronach”. Słowa premiera szybko wywołały polityczne i medialne emocje.
Tusk podkreślał jednocześnie, że eskalacja konfliktu nie służy ani Polsce, ani Ukrainie. Jego zdaniem spory historyczne nie powinny prowadzić do trwałego pogorszenia relacji między oboma państwami.
Premier pozytywnie odniósł się również do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z Wołodymyrem Zełenskim w Ankarze. Jak zaznaczył, sam fakt rozmowy obu przywódców należy ocenić pozytywnie, ponieważ pokazuje, że istnieje świadomość, iż obecny kryzys zaszedł zbyt daleko.
Wypowiedź o „nacjonalistycznych wariatkach” natychmiast wzbudziła kontrowersje. Krytycy premiera zarzucają mu zbyt ostre określenia wobec osób zabierających głos w sprawie polskiej polityki historycznej. Zwolennicy Tuska przekonują natomiast, że jego słowa dotyczyły radykalnych środowisk po obu stronach, a nie wszystkich Polaków czy Ukraińców.
Jedno jest pewne: wypowiedź premiera ponownie rozpaliła dyskusję o relacjach polsko-ukraińskich, pamięci historycznej i granicach politycznego języka.