CELEBRITY
Myśleli, że przyjechał do USA na emeryturę, a on w zaledwie 197 minut zrobił coś, na co wielki Leo Messi musiał czekać niemal rok i rozegrać blisko 800 minut! 😱 Robert Lewandowski uciszył amerykańskich krytyków w najlepszym możliwym stylu, zgarniając tytuł piłkarza kolejki MLS po niesamowitym dublecie dla Chicago Fire! 🔥 Jak Polak dokonał tej deklasacji bez gwiazd u boku? Czy zdoła utrzymać tę genialną formę? O tym nie mówi się głośno. Sprawdź szczegóły w komentarzu poniżej! 🤫👇
Robert Lewandowski odpowiedział na krytykę. Polak zachwycił Amerykę już w trzecim występie! 🔥
Robert Lewandowski nie potrzebował wielu spotkań, aby przypomnieć kibicom w Stanach Zjednoczonych, dlaczego przez lata należał do najlepszych napastników świata. Polski snajper w swoim domowym debiucie dla Chicago Fire zdobył dwie bramki, zapewnił drużynie zwycięstwo 2:1 nad Charlotte FC, a jego występ został nagrodzony tytułem Piłkarza Kolejki MLS.
Dwa gole i wielki powrót do formy
Spotkanie z Charlotte FC miało dla Lewandowskiego szczególne znaczenie. Chicago Fire przegrywało 0:1, ale Polak dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i odwrócił losy spotkania. Były napastnik Borussii Dortmund, Bayernu Monachium i Barcelony pokazał przy tym charakterystyczną dla siebie skuteczność pod bramką rywala.
Były to pierwsze dwa gole Lewandowskiego w MLS, a jednocześnie jego pierwsze trafienia dla Chicago Fire. Klub podkreślił, że jego dublet pomógł zespołowi odnieść ważne zwycięstwo i poprawić sytuację w tabeli Konferencji Wschodniej.
MLS szybko doceniła Polaka
Takiego początku amerykańska liga z pewnością nie mogła przeoczyć. MLS oficjalnie przyznała Lewandowskiemu nagrodę Player of the Matchday za 19. kolejkę. Polak został wyróżniony właśnie za dwa gole zdobyte przeciwko Charlotte FC.
Co ważne, stało się to już w jego trzecim występie dla Chicago Fire. To pokazuje, że Lewandowski bardzo szybko odnalazł się w nowym środowisku i nie potrzebował długiego okresu adaptacji.
Lewandowski kontra Messi?
Wokół debiutu Polaka szybko pojawiły się porównania z Lionelem Messim. Argentyńczyk od lat jest jedną z największych gwiazd MLS, dlatego każde pojawienie się kolejnego światowej klasy napastnika w lidze automatycznie wywołuje dyskusje.
Nie ma jednak potrzeby sprowadzać obu zawodników do prostego pojedynku. Lewandowski dopiero rozpoczął swoją przygodę w Chicago, a jego pierwszy naprawdę spektakularny występ pokazał przede wszystkim, że nadal potrafi być decydującym zawodnikiem.
To dopiero początek?
Największe pytanie brzmi teraz: czy Lewandowski utrzyma taką skuteczność przez kolejne tygodnie?
Na razie odpowiedź jest obiecująca. Polski napastnik błyskawicznie zdobył uznanie kibiców Chicago Fire, a zdobycie nagrody Piłkarza Kolejki już po trzecim występie jest mocnym sygnałem, że jego transfer do MLS może okazać się bardzo udanym ruchem.
Lewandowski przyjechał do Stanów Zjednoczonych z ogromnym doświadczeniem i oczekiwaniami. Pierwsze mecze pokazały, że zamiast spokojnego zakończenia kariery może jeszcze dostarczyć amerykańskim kibicom wielu emocji.
A jeśli Polak rzeczywiście utrzyma obecną formę, o jego kolejnych występach w MLS może być naprawdę głośno. 🇵🇱⚽🔥