CELEBRITY
W Pałacu będą wściekli! Nawrocki przekroczył granice. Żurek mówi o odpowiedzialności. „Odpowie za to”
Wokół prezydenta Karola Nawrockiego i ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka ponownie zrobiło się niezwykle gorąco. Poszło o działania głowy państwa dotyczące sędziów oraz Trybunału Konstytucyjnego. Żurek zarzucił prezydentowi przekroczenie jego kompetencji i stwierdził, że może on ponieść za swoje działania odpowiedzialność.
Konflikt pomiędzy Pałacem Prezydenckim a rządem Donalda Tuska nie słabnie. Tym razem mocne słowa padły z ust ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który odniósł się do działań Karola Nawrockiego związanych z sędziami.
Minister w rozmowie z TVP Info stwierdził, że prezydent miał badać życiorysy części sędziów. W ocenie Żurka takie działania wykraczały poza kompetencje głowy państwa.
«„Widzieliśmy, że badał życiorysy części sędziów, więc złamał prawo i za to odpowie” – powiedział minister.»
To właśnie te słowa wywołały największe emocje. Żurek zaznaczył również, że chciałby, aby Trybunał Konstytucyjny odzyskał autorytet i był instytucją respektowaną zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Spór o sędziów TK
Jednym z punktów zapalnych pozostaje kwestia ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec lipca Nawrocki przyjął ślubowanie od Sławomira Patyry. Jednocześnie wciąż pozostaje grupa osób, których ślubowania nie zostały przyjęte przez prezydenta.
Spór dotyczy jednak nie tylko samego ślubowania. W tle znajduje się fundamentalne pytanie o zakres kompetencji prezydenta oraz relacje pomiędzy Pałacem Prezydenckim, rządem i wymiarem sprawiedliwości.
Żurek uważa, że działania prezydenta mogą prowadzić do sytuacji, w której głowa państwa próbuje rozszerzać swoje uprawnienia poza ramy konstytucyjne.
Pałac odpowiada coraz ostrzej
To nie pierwszy raz, kiedy minister sprawiedliwości i prezydent znajdują się po przeciwnych stronach politycznej barykady. Wcześniej Żurek sugerował nawet możliwość odpowiedzialności prezydenta przed Trybunałem Stanu w przypadku – jego zdaniem – ostentacyjnego łamania konstytucji. Pałac Prezydencki odpowiadał na te zarzuty bardzo zdecydowanie.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz krytykował Żurka, zarzucając mu m.in. brak skuteczności w reformowaniu wymiaru sprawiedliwości. Spór szybko przestał więc być wyłącznie prawniczą dyskusją, a stał się kolejnym elementem ostrej politycznej konfrontacji.
Konflikt może jeszcze eskalować
Sytuacja jest tym bardziej napięta, że podobne zarzuty padają z obu stron. Donald Tusk również krytykował działania prezydenta dotyczące powoływania asesorów i zarzucał Pałacowi oraz Trybunałowi Konstytucyjnemu naruszanie konstytucyjnych zasad.
Wszystko wskazuje więc na to, że konflikt o wymiar sprawiedliwości będzie jednym z najważniejszych pól starcia między prezydentem a rządem.
Jedno jest pewne: słowa Waldemara Żurka o tym, że Karol Nawrocki „odpowie za to”, nie przejdą w Pałacu Prezydenckim bez echa. Na razie nie oznaczają one automatycznego rozpoczęcia jakiegokolwiek postępowania przeciwko prezydentowi. Są przede wszystkim bardzo mocną deklaracją polityczno-prawną ministra i zapowiedzią dalszej walki o interpretację konstytucyjnych kompetencji.
Czy konflikt na linii Pałac Prezydencki–rząd wejdzie teraz na jeszcze wyższy poziom? Wszystko wskazuje na to, że emocje dopiero się rozkręcają.