CELEBRITY
Putin i Zacharowa komentują spór o UPA. W Polsce narasta dyskusja wokół decyzji Ukrainy
Putin i Zacharowa komentują spór o UPA. W Polsce narasta dyskusja wokół decyzji Ukrainy
Decyzja władz Ukrainy dotycząca nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy związanej z „Bohaterami UPA” wywołała w Polsce zdecydowaną reakcję i ponownie otworzyła trudny temat wspólnej historii obu narodów. Sprawą zainteresowała się również Rosja — głos zabrali Władimir Putin oraz rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
W Polsce decyzja spotkała się z krytyką przede wszystkim ze względu na odpowiedzialność UPA za zbrodnie popełnione na polskiej ludności podczas II wojny światowej. Prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że pamięć o ofiarach Wołynia pozostaje dla Polski kwestią fundamentalną.
Moskwa zabiera głos
Rosyjskie władze wykorzystały narastający konflikt do przedstawienia własnej narracji dotyczącej relacji Polski i Ukrainy. Putin komentował sytuację podczas spotkania z przedstawicielami mediów, natomiast Zacharowa również odniosła się do polsko-ukraińskich napięć.
Wypowiedzi rosyjskich przedstawicieli wywołały dodatkowe emocje, ponieważ zarówno Polska, jak i Ukraina są obecnie szczególnie wyczulone na próby wykorzystywania sporów historycznych przez rosyjską propagandę.
Ukraina odpowiada
Ukraińskie MSZ przekonywało, że decyzja dotycząca nazwy jednostki nie była wymierzona w Polaków. Kijów argumentował również, że eskalowanie konfliktów historycznych między Polską i Ukrainą jest korzystne przede wszystkim dla Rosji.
Jednocześnie spór coraz mocniej wpływa na relacje Warszawy z Kijowem. Komisja Europejska ostrzegała, że publiczne napięcia między Polską i Ukrainą mogą osłabiać europejską jedność i działać na korzyść Rosji.
Trudna historia ponownie dzieli
Spór o UPA pokazuje, jak silne emocje wciąż wywołują kwestie historyczne. Dla wielu Polaków pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej jest niepodlegającą negocjacjom częścią historii. Z kolei na Ukrainie część postaci i formacji związanych z walką o niepodległość jest postrzegana w zupełnie inny sposób.
Jedno jest pewne: decyzja dotycząca nazwy ukraińskiej jednostki ponownie uruchomiła w Polsce szeroką debatę o pamięci historycznej, relacjach z Ukrainą oraz granicach wzajemnego szacunku.