CELEBRITY
Śmigłowiec runął tuż przy lądowisku. Nikt nie przeżył. Tragedia na greckiej wyspie
Mieli przed sobą wyjątkowe chwile. Zamiast spokojnego zakończenia podróży doszło do tragedii, która wstrząsnęła grecką wyspą Sifnos. Prywatny śmigłowiec rozbił się podczas podejścia do lądowania. Na pokładzie znajdowały się trzy osoby. Nikt nie przeżył.
Do katastrofy doszło w poniedziałek, 17 sierpnia 2026 roku, na greckiej wyspie Sifnos. Prywatny śmigłowiec rozbił się w rejonie Tholos, niedaleko lądowiska. Po uderzeniu w ziemię maszyna stanęła w ogniu. Służby ratunkowe natychmiast ruszyły na miejsce, jednak życia osób znajdujących się na pokładzie nie udało się uratować.
Byli w podróży poślubnej
Wśród ofiar znalazło się młode brytyjskie małżeństwo — Alexander Cromie i Marie Ebert. Para przebywała w Grecji w podróży poślubnej. Zginął również grecki pilot Giorgos Raikos. Według doniesień miał duże doświadczenie w lotnictwie i wcześniej służył w greckich siłach zbrojnych.
Dramat wydarzył się w chwili, gdy podróż miała właściwie dobiegać końca. Śmigłowiec był już blisko planowanego miejsca lądowania. Według relacji miał wylądować około godziny 18:15. Zamiast bezpiecznego zakończenia lotu doszło jednak do katastrofy.
Świadkowie usłyszeli niepokojący dźwięk
Szczególne zainteresowanie śledczych wzbudzają relacje osób, które znajdowały się w pobliżu. Świadkowie mieli słyszeć nietypowy, bardzo głośny dźwięk dochodzący ze śmigłowca krótko przed katastrofą. Pojawiły się również informacje o nieprawidłowym zachowaniu maszyny tuż przed uderzeniem w ziemię.
Jedną z rozważanych hipotez jest awaria techniczna. Na tym etapie nie można jednak przesądzić, co dokładnie doprowadziło do tragedii. Greckie służby prowadzą dochodzenie, analizując między innymi stan maszyny, zapisy lotu, warunki pogodowe oraz okoliczności ostatnich minut przed katastrofą.
Chwilę później pojawił się ogień
Po rozbiciu śmigłowca doszło do pożaru. Wrak został objęty płomieniami, a na miejscu pojawiły się jednostki straży pożarnej i inne służby ratunkowe. Akcja była szczególnie trudna ze względu na charakter miejsca katastrofy.
Wyspa Sifnos, znana jako popularny kierunek wakacyjny, nagle stała się miejscem dramatycznych wydarzeń. Dla mieszkańców i turystów spokojny dzień zamienił się w chwile grozy.
Śledczy szukają odpowiedzi
Najważniejsze pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego śmigłowiec spadł zaledwie chwilę przed planowanym lądowaniem?
Śledztwo ma ustalić, czy przyczyną była awaria techniczna, problem podczas podejścia do lądowania czy inny czynnik. Wstępne doniesienia o możliwej awarii mechanicznej nie są jeszcze ostatecznym ustaleniem.
Tragedia pozostawiła trzy rodziny pogrążone w żałobie. Alexander Cromie i Marie Ebert mieli przed sobą wspólne życie, które dopiero się rozpoczynało. Ich podróż poślubna zakończyła się dramatem, którego nikt nie mógł przewidzieć.
Zamiast wspomnień z wyjątkowej podróży pozostały pytania, śledztwo i ogromny ból bliskich.