CELEBRITY
Tragedia w Krakowie. Młodzi rodzice nie żyją, ich 8-miesięczne dziecko zostało ranne. Filip Chajzer przekazał nowe informacje
Tragiczny wypadek, do którego doszło w Krakowie, wstrząsnął opinią publiczną. Młode małżeństwo spacerujące z 8-miesięcznym dzieckiem zostało potrącone przez samochód, który wjechał na chodnik. Rodzice zginęli, a ich maleńki syn trafił do szpitala. W niedzielę wieczorem pojawiły się nowe informacje dotyczące jego stanu zdrowia.
Dramatyczny wypadek na krakowskim Podgórzu
Do tragedii doszło 22 sierpnia w rejonie ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Według dotychczasowych ustaleń 26-letni kierowca Volkswagena miał stracić panowanie nad samochodem i zjechać na chodnik, gdzie znajdowała się trzyosobowa rodzina.
W wyniku zdarzenia śmierć ponieśli 32-letnia kobieta i 32-letni mężczyzna. Ich 8-miesięczne dziecko zostało ciężko ranne i zostało przewiezione do szpitala. Kierowca został zatrzymany. Policja przekazała, że mężczyzna był trzeźwy, natomiast pobrano od niego krew do dalszych badań. Śledczy ustalają dokładny przebieg oraz wszystkie okoliczności wypadku.
Filip Chajzer zaapelował o pomoc
Wiadomość o tragedii mocno poruszyła Filipa Chajzera. Dziennikarz, który mieszka w pobliżu miejsca wypadku, wcześniej publicznie komentował zdarzenie i apelował, aby nie pozostawać obojętnym wobec sytuacji rodziny.
Chajzer poinformował również, że skontaktowali się z nim bliscy zmarłych rodziców. Dzięki temu mógł przekazać nowe informacje na temat dziecka.
Jest nowa wiadomość o stanie 8-miesięcznego chłopca
Najważniejsza informacja jest taka, że stan dziecka jest obecnie stabilny. Chłopiec ma rękę i nogę w gipsie. Przy dziecku znajdują się jego dziadkowie oraz matka chrzestna, będąca siostrą zmarłej mamy.
Wcześniej w internecie pojawiały się niepotwierdzone informacje sugerujące, że dziecko mogło umrzeć. Policja i prokuratura nie potwierdziły tych doniesień. Przeciwnie — przekazane później informacje wskazują, że chłopiec przeżył i jego stan jest stabilny.
Rodzina może potrzebować wsparcia
Filip Chajzer zaznaczył, że w przyszłości dziecko może potrzebować rehabilitacji. Po zakończeniu leczenia i zdjęciu gipsu konieczna może być dalsza pomoc specjalistyczna.
Dziennikarz zaapelował przy tym o solidarność z rodziną, która w jednej chwili znalazła się w dramatycznej sytuacji. Bliscy muszą nie tylko zmierzyć się ze śmiercią młodych rodziców, ale także zapewnić opiekę ich małemu synowi.
Chajzer przekazał również, że otrzymał wiadomość od żony strażaka, który brał udział w akcji ratunkowej. Strażak miał opiekować się dzieckiem na miejscu zdarzenia do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego.
Śledczy badają okoliczności tragedii
Według wstępnych ustaleń kierowca miał nie dostosować prędkości do warunków i utracić panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał na chodnik i uderzył w rodzinę.
W pojeździe, poza kierowcą, znajdowały się jeszcze trzy osoby. Śledztwo ma wyjaśnić m.in. dokładną prędkość samochodu, zachowanie kierującego oraz wszystkie okoliczności prowadzące do tragedii.
Sprawa jest obecnie przedmiotem postępowania prowadzonego przez organy ścigania, dlatego ostateczna odpowiedzialność kierowcy będzie mogła zostać oceniona dopiero po zakończeniu postępowania.
Teraz najważniejsze jest dziecko
Tragedia krakowskiej rodziny pozostawiła ogromną pustkę. Oprócz śmierci dwojga młodych ludzi szczególnie poruszający jest los ich zaledwie 8-miesięcznego syna, który został bez rodziców.
Najświeższe informacje dają jednak powód do ostrożnej nadziei. Stan chłopca jest stabilny, a dziecko pozostaje pod opieką najbliższych. Przed rodziną prawdopodobnie długa droga leczenia i rehabilitacji, ale najważniejsze jest to, że maluch przeżył wypadek.
Filip Chajzer podkreślił, że rodzina nie powinna zostać sama w obliczu tak ogromnego dramatu. Jego apel o wsparcie spotkał się z dużym odzewem w internecie.
Uwaga: informacje o stanie dziecka mogą się zmieniać wraz z kolejnymi komunikatami lekarzy i służb. W chwili publikacji najnowsze dostępne doniesienia wskazują, że jego stan jest stabilny.