CELEBRITY
Ukraińcy gorzko po porażce Switoliny ze Świątek. Wskazali moment, który przesądził o wszystkim
Iga Świątek awansowała do finału turnieju WTA 1000 w Toronto po niezwykle wymagającym pojedynku z Eliną Switoliną. Polka wygrała 6:3, 1:6, 6:3, choć w decydującej partii znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Ukrainka prowadziła już z przełamaniem, ale nie zdołała utrzymać przewagi. Po spotkaniu ukraińskie media szeroko analizowały występ swojej reprezentantki i nie ukrywały rozczarowania sposobem, w jaki Switolina rozegrała kluczowe fragmenty meczu.
Dla Świątek był to szczególnie ważny sukces. Polka po raz pierwszy w sezonie 2026 awansowała do finału turnieju WTA, a dodatkowo zrewanżowała się Switolinie za wcześniejsze porażki.
Świątek mocno rozpoczęła półfinał
Początek meczu należał do Polki.
Świątek od pierwszych gemów starała się przejmować inicjatywę, grała agresywnie i zmuszała Ukrainkę do popełniania błędów. Switolina nie była w stanie znaleźć odpowiedniego rytmu i szybko znalazła się pod presją.
Pierwszy set zakończył się wynikiem 6:3 dla Świątek.
Ukraińscy dziennikarze zwracali uwagę, że ich reprezentantka zaczęła spotkanie bardzo słabo. Popełniała zbyt wiele prostych błędów i pozwalała Polce kontrolować wymiany.
Sytuacja całkowicie zmieniła się jednak w drugiej partii.