CELEBRITY
Wszyscy piszą o Chwalińskiej, a tymczasem Świątek… W końcu jej się udało
W skrócie: w polskich mediach znów zrobiło się głośno o Mai Chwalińskiej, bo jej niespodziewany wielki sukces na Roland Garros przyciągnął całą uwagę, a Iga Świątek zareagowała na to dopiero „po cichu” — ale bardzo pozytywnie.
Z najnowszych informacji wynika, że:
Chwalińska zrobiła sensacyjny bieg w Roland Garros i dotarła aż do finału turnieju jako kwalifikantka
po finale (przegranym z Mirrą Andriejewą) Świątek publicznie ją wsparła w mediach społecznościowych
napisała do niej krótko: „Gratulacje Majson” i podkreśliła świetny turniej
wcześniej też kibicowała jej przed finałem, używając swojego znanego hasła „jazda”
Czyli nie ma tu żadnego konfliktu ani „rywalizacji medialnej” — raczej: 👉 Chwalińska jest bohaterką niespodzianki turnieju
👉 a Świątek (która odpadła wcześniej) po prostu ją wspierała jako koleżankę z reprezentacji i przyjaciółka
Jeśli chcesz, mogę wyjaśnić, dlaczego akurat ten występ Chwalińskiej jest aż tak wyjątkowy w historii Roland Garros.