CELEBRITY
Mołdawia reaguje na doniesienia o Marcinie Romanowskim. Padł ważny komunikat
Sprawa Marcina Romanowskiego ponownie znalazła się w centrum uwagi. Według najnowszych doniesień były wiceminister sprawiedliwości, poszukiwany przez polski wymiar sprawiedliwości, miał pojawić się na terenie Naddniestrza – separatystycznego regionu Mołdawii pozostającego pod silnymi wpływami Rosji. Informacja wywołała natychmiastowe zainteresowanie polskich i zagranicznych mediów.
Romanowski, który wcześniej uzyskał ochronę na Węgrzech, miał skierować korespondencję do polskiego sądu z adresu znajdującego się w Tyraspolu. Doniesienia o jego pobycie w Naddniestrzu pojawiły się w mediach 12 sierpnia 2026 roku.
Naddniestrze – miejsce, które budzi szczególne emocje
Naddniestrze formalnie pozostaje częścią Mołdawii, jednak od lat znajduje się poza faktyczną kontrolą władz w Kiszyniowie. Region jest wspierany przez Rosję, a na jego terytorium stacjonują rosyjskie siły.
To właśnie dlatego pojawienie się tam polskiego polityka poszukiwanego przez organy ścigania wywołało tak wiele pytań. Nie chodzi bowiem wyłącznie o jego sytuację prawną, ale również o niezwykle skomplikowane uwarunkowania polityczne i bezpieczeństwa tego regionu.
Co dalej z Romanowskim?
Romanowski jest poszukiwany w związku ze sprawą dotyczącą Funduszu Sprawiedliwości. Wcześniej jego miejsce pobytu przez długi czas pozostawało przedmiotem zainteresowania polskich służb i prokuratury. W maju 2026 roku Prokuratura Krajowa zwracała się m.in. do strony amerykańskiej o pomoc w ustaleniu, czy Romanowski oraz Zbigniew Ziobro przebywają w USA.
Nowe doniesienia dotyczące Naddniestrza mogą więc całkowicie zmienić obraz sytuacji. Jeżeli informacje o jego pobycie w Tyraspolu zostaną oficjalnie potwierdzone, pojawią się pytania o możliwość jego zatrzymania oraz o to, jaką rolę w całej sprawie może odegrać Mołdawia.
Władze stoją przed trudnym problemem
Sytuacja jest wyjątkowo skomplikowana, ponieważ Naddniestrze jest regionem separatystycznym. Władze w Kiszyniowie mają ograniczone możliwości działania na jego terytorium.
Dlatego sama informacja o pobycie Romanowskiego w tym miejscu nie oznacza automatycznie, że mołdawskie służby mogą po prostu wejść do Tyraspola i dokonać zatrzymania.
Sprawa ma również wymiar międzynarodowy. Każde działanie wobec osoby znajdującej się na terenie Naddniestrza musi uwzględniać delikatną sytuację bezpieczeństwa regionu oraz obecność Rosji.
Jedno jest pewne
Historia Marcina Romanowskiego po raz kolejny nabiera tempa. Od Węgier, przez poszukiwania prowadzone przez polskie organy ścigania, aż po najnowsze doniesienia dotyczące Naddniestrza – sprawa polityka nie przestaje budzić emocji.
Na ostateczne potwierdzenie wszystkich szczegółów trzeba jednak poczekać. Doniesienia medialne o jego pobycie w Naddniestrzu nie są jeszcze równoznaczne z oficjalnym potwierdzeniem przez władze Mołdawii.
Jedno pytanie pozostaje szczególnie ważne: czy miejsce, które miało zapewnić Romanowskiemu bezpieczeństwo, okaże się jego ostatnim przystankiem przed powrotem do Polski?