CELEBRITY
Poseł Marcin Józefaciuk odmówił udziału w obchodach Dnia Niepodległości Ukrainy. „Najpierw Polska”
Decyzja posła Marcina Józefaciuka wywołała szeroką dyskusję w polskiej przestrzeni publicznej. Polityk poinformował, że otrzymał zaproszenie na warszawskie obchody Dnia Niepodległości Ukrainy, jednak zdecydował się w nich nie uczestniczyć. Swoją decyzję uzasadnił rolą, jaką pełni jako parlamentarzysta Rzeczypospolitej Polskiej.
„Odmówiłem”
Ukraina obchodziła 24 sierpnia Dzień Niepodległości. W 2026 roku przypada 35. rocznica przyjęcia przez ukraiński parlament Aktu Niepodległości z 1991 roku. Z tej okazji w Warszawie zorganizowano uroczystości, na które zaproszenie otrzymał również Marcin Józefaciuk.
Poseł przekazał jednak, że nie skorzystał z zaproszenia. Jak tłumaczył, nie kwestionuje prawa Ukraińców do świętowania własnej niepodległości, ale jako polski parlamentarzysta nie uważa za właściwe uczestniczenia w publicznej manifestacji niepodległości innego państwa w centrum Warszawy.
„Jako Polak mam obowiązki wobec Polski”
Józefaciuk podkreślił jednocześnie, że jego decyzja nie oznacza wrogości wobec Ukrainy. Zaznaczył, że jest gotowy uczestniczyć w wydarzeniach dotyczących bezpieczeństwa, pomocy humanitarnej, integracji czy przyszłości relacji polsko-ukraińskich.
Polityk przypomniał również swoje działania po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Według jego relacji do szkoły, w której pracował, przyjęto setki młodych Ukraińców, a przez jego gabinet przewinęły się kolejne rodziny potrzebujące pomocy.
W jego ocenie solidarność z Ukrainą nie powinna oznaczać rezygnacji z własnych interesów i obowiązków wobec polskich obywateli.
Decyzja wywołała reakcje
Sprawa szybko stała się przedmiotem komentarzy w mediach społecznościowych. Dla części obserwatorów stanowisko posła jest wyrazem podkreślania polskiej podmiotowości, inni mogą natomiast odbierać je jako kolejny sygnał zmieniającego się podejścia części polskiej sceny politycznej do relacji z Ukrainą.
Decyzja Józefaciuka pojawia się w czasie, gdy stosunki polsko-ukraińskie są przedmiotem intensywnej debaty. W ostatnim czasie pojawiały się spory dotyczące m.in. pamięci historycznej, polityki wobec Ukrainy oraz zakresu polskiego wsparcia dla tego państwa.
Jednocześnie poseł wyraźnie zaznaczył, że życzy Ukrainie pokoju, bezpieczeństwa i możliwości obrony jej niepodległości. Jego stanowisko sprowadza się więc przede wszystkim do rozdzielenia solidarności i współpracy od uczestnictwa w oficjalnych uroczystościach narodowych innego państwa.
„Moim pierwszym obowiązkiem jest Polska”
Wypowiedź Józefaciuka wpisuje się w szerszą dyskusję o tym, jak powinny wyglądać relacje Polski z Ukrainą w kolejnych latach. Z jednej strony pozostaje kwestia bezpieczeństwa i współpracy obu państw, z drugiej coraz częściej pojawiają się pytania o granice wzajemnych zobowiązań i o to, jak Warszawa powinna definiować własny interes narodowy.
Jedno jest pewne: odmowa udziału w obchodach ukraińskiego święta stała się dla posła okazją do jednoznacznego przedstawienia swojego stanowiska. Józefaciuk podkreśla, że można wspierać Ukrainę, pomagać jej obywatelom i jednocześnie uważać, że mandat polskiego posła przede wszystkim zobowiązuje do działania na rzecz Polski.