CELEBRITY
Będzie głośno po tym półfinale Igi Świątek. Prawie trzy godziny walki
Iga Świątek pożegnała się z turniejem WTA 1000 w Cincinnati po niezwykle zaciętym półfinale z Jessicą Pegulą. Polka walczyła przez 2 godziny i 47 minut, ale ostatecznie musiała uznać wyższość Amerykanki. Pegula wygrała 7:5, 4:6, 6:4.
Spotkanie od początku było pełne zwrotów akcji. Świątek potrafiła odwracać sytuację na swoją korzyść i po przegraniu pierwszego seta doprowadziła do decydującej partii. W trzecim secie Polka prowadziła nawet 3:1, a później 4:2, jednak Pegula zdołała odrobić straty i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Amerykanka zachowała więcej spokoju w kluczowych momentach i wykorzystała problemy Świątek. Polka po meczu przyznała, że szczególnie w pierwszym secie nie czuła się najlepiej i miała trudności ze znalezieniem odpowiedniego sposobu na grę.
Porażka oznacza również koniec serii 10 zwycięstw z rzędu Świątek. Nie udało jej się obronić ubiegłorocznego tytułu w Cincinnati, ale długi i wymagający pojedynek może okazać się wartościowym doświadczeniem przed kolejnym wielkim wyzwaniem — US Open.
Pegula awansowała natomiast do finału, w którym zmierzy się z Coco Gauff. Będzie to więc amerykański finał turnieju w Cincinnati.
Dla Świątek to bolesna porażka, ale trudno odmówić jej walki. Po niemal trzech godzinach gry Polka wciąż próbowała odwrócić losy spotkania. Teraz cała uwaga skieruje się na Nowy Jork i nadchodzący US Open.