CELEBRITY
Iga Świątek zagra o tytuł w Toronto. Znamy godzinę wielkiego finału z Jeleną Rybakiną
Iga Świątek jest już tylko o jedno zwycięstwo od zdobycia tytułu w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Toronto. Polska tenisistka po niezwykle wymagającym półfinale z Eliną Switoliną awansowała do decydującego meczu, w którym zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Organizatorzy ogłosili już plan finałowego dnia i wiadomo, o której Polka powinna pojawić się na korcie.
Finał Świątek – Rybakina zaplanowano w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego. Spotkanie powinno rozpocząć się około północy, ale jest jedno ważne zastrzeżenie – wcześniej na korcie rozegrany zostanie finał debla. Dlatego początek pojedynku Polek może się nieco przesunąć. Pewne jest natomiast, że Świątek nie rozpocznie meczu wcześniej niż o północy.
Świątek przetrwała prawdziwy thriller
Droga Polki do finału nie była łatwa.
W półfinale jej przeciwniczką była Elina Switolina, która już wcześniej w tym sezonie potrafiła sprawić Świątek sporo problemów. Tym razem również długo wydawało się, że Ukrainka może zatrzymać Polkę.
Świątek znakomicie rozpoczęła spotkanie i wygrała pierwszego seta 6:3.
W drugiej partii sytuacja zmieniła się jednak diametralnie. Switolina przejęła inicjatywę, zaczęła grać zdecydowanie agresywniej i praktycznie nie pozwalała Polce złapać odpowiedniego rytmu.
Efekt był bardzo wyraźny.
Ukrainka wygrała drugiego seta aż 6:1 i doprowadziła do decydującej partii.
W trzecim secie sytuacja wyglądała bardzo źle
Najwięcej emocji kibice przeżyli w decydującej odsłonie.
Przy stanie 2:2 Switolina zdołała przełamać serwis Świątek i objęła prowadzenie 3:2. Ukrainka znalazła się w bardzo dobrej sytuacji i była coraz bliżej awansu do finału.
Wtedy Polka odpowiedziała w najlepszy możliwy sposób.
Świątek natychmiast odrobiła stratę przełamania i od tego momentu całkowicie przejęła kontrolę nad spotkaniem.
Wygrała cztery kolejne gemy i zakończyła trzecią partię wynikiem 6:3. Cały półfinał padł więc jej łupem 6:3, 1:6, 6:3.
Rybakina zatrzymała Coco Gauff
W finale na Świątek czeka Jelena Rybakina.
Reprezentantka Kazachstanu awansowała do decydującego meczu po zwycięstwie nad Coco Gauff. To oznacza, że kibiców czeka spotkanie dwóch zawodniczek, które doskonale znają się z największych turniejów.
Rybakina jest jedną z najgroźniejszych rywalek Świątek w całym tourze.
Jej największym atutem pozostaje potężny serwis, dzięki któremu potrafi zdobywać wiele szybkich punktów. Do tego dochodzi bardzo mocny forehand oraz umiejętność błyskawicznego przechodzenia do ofensywy.
Właśnie dlatego Świątek będzie musiała od początku bardzo dobrze returnować.
Jeżeli Rybakina regularnie będzie trafiała pierwszym podaniem, Polce trudno będzie przejmować inicjatywę.
Historia ich pojedynków jest niezwykle wyrównana
Świątek i Rybakina spotykały się już wiele razy.
Jeszcze przed tegorocznym Australian Open Polka prowadziła w ich bezpośrednim bilansie 6:5. W Melbourne Rybakina wygrała jednak ćwierćfinał 7:5, 6:1, doprowadzając rywalizację do remisu.
To najlepiej pokazuje, jak wymagającą przeciwniczką jest dla Świątek.
Ich mecze często są uzależnione od tego, która zawodniczka jako pierwsza narzuci własny styl.
Świątek potrzebuje dłuższych wymian, mocnego returnu i wysokiej intensywności poruszania się po korcie.
Rybakina będzie natomiast próbowała skracać punkty.
Jej serwis i płaskie uderzenia pozwalają jej zdobywać przewagę praktycznie natychmiast po rozpoczęciu wymiany.
Polka ma okazję na pierwszy tytuł w sezonie
Finał w Toronto ma dla Świątek również dodatkowe znaczenie.
Według informacji Przeglądu Sportowego będzie to pierwszy finał Polki od września 2025 roku. Wówczas Świątek triumfowała w Seulu po bardzo trudnym spotkaniu z Jekateriną Aleksandrową, które wygrała 1:6, 7:6(3), 7:5.
Teraz ma szansę ponownie sięgnąć po trofeum.
Sukces w turnieju WTA 1000 byłby niezwykle cenny również przed kolejnymi najważniejszymi wydarzeniami na kortach twardych.
Toronto jest jednym z kluczowych przystanków przed US Open, dlatego zwycięstwo mogłoby dać Polce ogromny zastrzyk pewności siebie.
O której dokładnie rozpocznie się finał?
Najważniejsza informacja dla polskich kibiców dotyczy godziny spotkania.
Finał Świątek – Rybakina zaplanowano około północy w nocy z czwartku 13 sierpnia na piątek 14 sierpnia czasu polskiego.
Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to sztywna godzina rozpoczęcia.
Wcześniej odbędzie się finał turnieju deblowego. Jeśli potrwa długo, także mecz Świątek może rozpocząć się później.
Organizatorzy gwarantują natomiast, że Polka nie wyjdzie na kort przed północą.
Dlatego kibice planujący oglądanie finału powinni przygotować się na kolejną tenisową noc.
Zapowiada się jeden z najciekawszych finałów sezonu
Trudno wyobrazić sobie bardziej interesujące zestawienie.
Z jednej strony Świątek, która w Toronto pokazała odporność psychiczną i potrafiła odwrócić półfinał mimo bardzo trudnej sytuacji.
Z drugiej Rybakina – jedna z niewielu zawodniczek, które regularnie potrafią sprawiać Polce ogromne problemy.
W finale nie będzie miejsca na dłuższe przestoje.
Jeden słabszy gem przy własnym serwisie może przesądzić o losach całego seta.
Świątek już w półfinale udowodniła jednak, że nawet gdy sytuacja wygląda źle, potrafi błyskawicznie wrócić do meczu.
Teraz przed nią ostatnie zadanie.
Jeżeli pokona Rybakinę, zakończy niezwykle udany turniej w Toronto zdobyciem jednego z najważniejszych tytułów w sezonie.
Początek wielkiego finału zaplanowano około północy czasu polskiego. Jedno jest więc pewne – polskich kibiców czeka kolejna noc pełna emocji.