Connect with us

CELEBRITY

Kontrowersyjna decyzja uderza w Igę Świątek i Maję Chwalińską. „To szalone”

Published

on

Organizatorzy igrzysk olimpijskich w Los Angeles przedstawili terminarz turnieju tenisowego w 2028 roku. Decyzja natychmiast wywołała ogromne emocje, ponieważ rywalizacja rozpocznie się zaledwie kilka dni po zakończeniu Wimbledonu. Dla najlepszych zawodniczek świata, w tym Igi Świątek i Mai Chwalińskiej, może to oznaczać niezwykle trudną podróż, błyskawiczną zmianę nawierzchni oraz praktycznie zerowy czas na odpoczynek.

Tenisowy turniej olimpijski ma zostać rozegrany od 19 do 28 lipca 2028 roku. Tymczasem finał Wimbledonu odbędzie się zaledwie trzy dni przed początkiem zmagań w Kalifornii. Zawodniczki, które pozostaną w Londynie do końcowych rund, będą musiały niemal natychmiast wsiąść do samolotu i udać się do Stanów Zjednoczonych.

Trzy dni na podróż i przygotowania
Największe kontrowersje wzbudza wyjątkowo krótka przerwa pomiędzy Wimbledonem a olimpijskimi zmaganiami. W teorii trzy dni mogą wydawać się wystarczające na samą podróż. W praktyce zawodniczki muszą jednak poradzić sobie z wieloma dodatkowymi problemami.

Najpierw czeka je kilkunastogodzinny lot z Europy do Kalifornii. Później konieczna będzie aklimatyzacja związana z różnicą czasu wynoszącą około dziewięciu lub dziesięciu godzin. Organizm potrzebuje zazwyczaj kilku dni, aby przestawić się na zupełnie inny rytm dobowy.

Do tego dochodzi zmiana nawierzchni. Wimbledon rozgrywany jest na trawie, natomiast olimpijski turniej w Los Angeles odbędzie się na twardych kortach. To wymaga innego sposobu poruszania się, ustawiania do piłki i prowadzenia wymian. Zawodnicy potrzebują treningów, aby odpowiednio wyczuć tempo kortu.

Iga Świątek może znaleźć się w trudnej sytuacji
Iga Świątek należy do zawodniczek, które w każdym turnieju mierzą najwyżej. Polka może więc dotrzeć do decydującej fazy Wimbledonu, a jednocześnie będzie jedną z głównych kandydatek do olimpijskiego medalu.

Gdyby Świątek zagrała w Londynie aż do finału, jej przygotowania do igrzysk zostałyby ograniczone do absolutnego minimum. Podróż, regeneracja, badania, treningi i obowiązki medialne musiałyby zostać zmieszczone w ciągu kilkudziesięciu godzin.

Dla Polki występ olimpijski ma szczególne znaczenie. Podczas igrzysk w Paryżu w 2024 roku zdobyła brązowy medal, choć przed rozpoczęciem turnieju była główną faworytką do złota. W Los Angeles mogłaby ponownie powalczyć o najważniejsze trofeum, ale napięty terminarz może utrudnić jej odpowiednie przygotowanie.

Problem może dotyczyć także Mai Chwalińskiej
Podobne wyzwanie może czekać Maję Chwalińską. Polska tenisistka coraz odważniej rywalizuje w najważniejszych turniejach, a jej celem może być wywalczenie miejsca w reprezentacji na igrzyska w 2028 roku.

O kwalifikacji do turnieju olimpijskiego ma decydować ranking opublikowany 12 czerwca 2028 roku, dzień po zakończeniu Roland Garros. W singlu wystąpią po 64 zawodniczki i zawodników. Rywalizacja deblowa obejmie natomiast po 32 pary kobiet i mężczyzn.

Jeżeli Chwalińska znajdzie się wystarczająco wysoko w rankingu, może stanąć przed podobnym dylematem jak Świątek. Dobry wynik na Wimbledonie byłby dla niej ogromnym sukcesem, ale jednocześnie ograniczyłby czas na przygotowanie do igrzysk.

Dziennikarze nie kryją zdumienia
Ogłoszony harmonogram został ostro skrytykowany przez tenisowych ekspertów. Portugalski dziennikarz Jose Morgado określił go jako „szalony”. Jego reakcja nie powinna dziwić, ponieważ sportowcy od lat zwracają uwagę na zbyt dużą liczbę turniejów oraz brak czasu na regenerację.

Organizatorzy przewidzieli pewne ułatwienie dla zawodników, którzy dotrą daleko w Wimbledonie. Pierwszy dzień olimpijskiej rywalizacji zostanie przeznaczony wyłącznie na turniej miksta. Zmagania singlowe mają rozpocząć się później, a najlepsi uczestnicy londyńskiego turnieju będą mogli przystąpić do gry najwcześniej 21 lipca.

Nadal oznacza to jednak bardzo mało czasu na trening i odpoczynek. Zawodnicy będą musieli szybko dostosować się do nowych warunków, klimatu oraz nawierzchni.

Olimpijska rywalizacja zostanie rozegrana w Carson
Turniej tenisowy odbędzie się na twardych kortach w kompleksie Carson, niedaleko Los Angeles. Centralny obiekt ma pomieścić około 10 tysięcy kibiców, a zawodnicy otrzymają do dyspozycji łącznie 11 kortów meczowych.

W pierwszym dniu rozegrane zostaną spotkania miksta. Wystąpi w nim 16 par, a cała walka o medale ma zakończyć się w ciągu zaledwie 48 godzin. W deblu zdecydowano się natomiast na skrócenie spotkań. Zamiast pełnego trzeciego seta rozgrywany będzie super tie-break.

Mecze finałowe oraz pojedynki o brązowe medale zaplanowano na 27 i 28 lipca. Największe gwiazdy mogą więc rozegrać w krótkim czasie wiele spotkań w singlu, deblu i mikście.

Decyzja może wpłynąć na obsadę igrzysk
Tak napięty harmonogram stawia zawodników przed trudnym wyborem. Część tenisistów może ograniczyć liczbę konkurencji, a inni mogą nawet zrezygnować z występu olimpijskiego, szczególnie w przypadku problemów zdrowotnych lub wyczerpującego Wimbledonu.

Dla Igi Świątek i Mai Chwalińskiej ewentualny start w Los Angeles będzie ogromnym wyróżnieniem. Jednocześnie organizatorzy stworzyli terminarz, który może premiować zawodniczki odpadające wcześniej w Londynie. Te otrzymają więcej czasu na podróż, odpoczynek i treningi.

Do rozpoczęcia igrzysk pozostają jeszcze dwa lata, dlatego możliwe są dalsze dyskusje dotyczące harmonogramu. Już teraz nie brakuje jednak głosów, że interes sportowców powinien zostać potraktowany znacznie poważniej.

Źródło: przegladsportowy.onet.pl

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 USfocus360