CELEBRITY
Po raz kolejny ominął Rzeszów Zełenski poleciał na szczyt G7. Ale nie z Polski. “Drugi taki przypadek”
Chodzi o informację, że Wołodymyr Zełenski kolejny raz nie rozpoczął podróży z lotniska w Rzeszowie-Jasionce, które wcześniej było jego głównym „hubem” w podróżach zagranicznych.
Z dostępnych doniesień wynika, że:
podczas wyjazdu na spotkanie przed szczytem G7 (we Francji) Zełenski poleciał do Londynu/Genewy z innego kraju (m.in. Mołdawii), a nie z Polski
to drugi taki przypadek, kiedy nie wykorzystał Rzeszowa jako punktu startowego
wcześniej prawie zawsze korzystał z Rzeszowa-Jasionki jako głównej bramy przesiadkowej dla podróży zagranicznych
Media podkreślają, że:
może to być zmiana logistyczna (bezpieczeństwo, trasa, organizacja lotów)
ale pojawiają się też spekulacje o napięciach politycznych między Polską a Ukrainą w tle (choć oficjalnie nikt tego nie potwierdził)
Najważniejsze: nie ma jednego potwierdzonego powodu, dlaczego tym razem ominął Rzeszów — to głównie interpretacje mediów oparte na zmianie trasy lotów.
Jeśli chcesz, .mogę ci wytłumaczyć, czemu Rzeszów-Jasionka był tak ważnym lotniskiem dla Ukrainy przez ostatnie lata