CELEBRITY
Robert Lewandowski na okładce. Mocny podpis hiszpańskiej gazety wywołał poruszenie
Robert Lewandowski znalazł się na okładce hiszpańskiego dziennika „Marca”, ale tym razem nie był to powód do dumy. Gazeta zdecydowała się na wyjątkowo mocny komentarz dotyczący występu Polaka w barwach FC Barcelony.
Wszystko wydarzyło się po niespodziewanej porażce Barcelony z Las Palmas 1:2. Spotkanie było szczególnie ważne dla katalońskiego klubu, który świętował 125-lecie istnienia. Piłkarze wystąpili tego dnia w nietypowych, białych spodenkach.
To właśnie ten element wykorzystano na okładce „Marki”. Obok zdjęcia Lewandowskiego pojawił się wymowny napis: „Białe spodenki i pustka w głowie”.
Hiszpańskie media nie ukrywały rozczarowania postawą polskiego napastnika. W meczu z Las Palmas Lewandowski nie oddał ani jednego celnego strzału, wygrał zaledwie trzy z ośmiu pojedynków i aż 11 razy stracił piłkę.
Krytyka była tym bardziej dotkliwa, że Barcelona potrzebowała zwycięstwa. Porażka sprawiła, że rywale zaczęli coraz mocniej naciskać na zespół prowadzony przez Hansiego Flicka.
Nie można jednak zapominać, że Lewandowski w tym samym okresie potrafił błyszczeć w Lidze Mistrzów. W listopadowych spotkaniach z Crveną Zvezdą i Brest zdobył łącznie cztery bramki, a dodatkowo przekroczył barierę 100 goli w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach.
Mimo tego jego ligowa forma budziła wówczas sporo pytań. Barcelona przed spotkaniem z Las Palmas nie potrafiła wygrać w La Lidze od 3 listopada. Zespół zanotował później dwie porażki i remis, a presja na zawodników rosła z każdym kolejnym spotkaniem.
Okładka „Marki” szybko zwróciła uwagę kibiców. Sformułowanie „pustka w głowie” jest wyjątkowo ostre i pokazuje, jak duże oczekiwania wobec Lewandowskiego mają hiszpańskie media.
Dla napastnika tej klasy jeden słabszy mecz może wystarczyć, aby znalazł się w centrum krytyki. Lewandowski od lat jest jednak przyzwyczajony do ogromnej presji. W Barcelonie oczekuje się od niego nie tylko goli, ale również tego, że w najtrudniejszych momentach będzie liderem zespołu.
Jedno jest pewne: tak mocny nagłówek na okładce jednej z najważniejszych hiszpańskich gazet z pewnością nie przeszedł bez echa.