CELEBRITY
Skolim przerwał koncert. Nie wytrzymał po tym, co zobaczył ze sceny
Skolim znów znalazł się w centrum uwagi. Podczas jednego z ostatnich koncertów artysta nagle przerwał występ, a powodem była sytuacja z udziałem jednej z fanek. Muzyk nie krył zdenerwowania i postanowił od razu zareagować.
Telefon poleciał w stronę sceny
W trakcie koncertu jedna z kobiet rzuciła telefonem w kierunku sceny. Prawdopodobnie chciała, aby Skolim zrobił sobie z nim zdjęcie lub nagrał materiał. Zachowanie fanki wyraźnie jednak nie spodobało się wokaliście.
Skolim zatrzymał koncert i stanowczo zwrócił uwagę publiczności. Dał do zrozumienia, że rzucanie przedmiotami w stronę artystów może być niebezpieczne.
– A co to ja jestem jakąś małpą w zoo, żeby do mnie rzucać? – miał powiedzieć ze sceny.
Artysta zaznaczył jednocześnie, że jeśli ktoś chce zrobić z nim zdjęcie, może spokojnie przekazać mu telefon. Nie trzeba jednak rzucać urządzeniem na scenę.
Skolim zaapelował do fanów
Wokalista wykorzystał sytuację, aby zwrócić się do całej publiczności. Podkreślił, że podczas koncertów nie powinno się rzucać przedmiotami w stronę sceny. Wyjątkiem mogą być lekkie pluszaki rzucane przez dzieci, ale telefony czy inne cięższe przedmioty mogą stanowić zagrożenie.
Po krótkiej przerwie emocje opadły, a koncert był kontynuowany. Reakcja Skolima spotkała się z poparciem wielu internautów, którzy uznali, że artysta miał powód, aby stanowczo zareagować.
To nie pierwszy trudny moment podczas jego koncertów
Skolim w ostatnich dniach mierzył się również z innym niebezpiecznym zdarzeniem. Podczas koncertu w Rewalu spadł ze sceny i doznał urazu stawu skokowego oraz uszkodzenia więzozrostu. Mimo problemów zdrowotnych nadal pojawiał się na scenie, a jeden z kolejnych występów zagrał na siedząco.
Tym razem powodem przerwania koncertu nie był jednak jego stan zdrowia, lecz zachowanie fanki. Skolim jasno pokazał, że dobra zabawa podczas koncertu nie oznacza zgody na zachowania, które mogą zagrozić artyście lub innym osobom na scenie.