CELEBRITY
Anastazja Kuś mocno odpowiedziała na krytykę. Padły ostre słowa
Anastazja Kuś po raz kolejny znalazła się w centrum zainteresowania. Młoda polska lekkoatletka, która w ostatnim czasie zachwyca wynikami na bieżni, musi jednocześnie mierzyć się z krytyką dotyczącą jej aktywności w mediach społecznościowych. Tym razem zawodniczka zdecydowała się odpowiedzieć na zarzuty wyjątkowo stanowczo.
Poszło o jej aktywność w internecie
Kuś od dłuższego czasu buduje swoją rozpoznawalność nie tylko dzięki sportowym sukcesom, ale również za pośrednictwem mediów społecznościowych. To właśnie publikowane przez nią zdjęcia stały się przedmiotem dyskusji w środowisku lekkoatletycznym.
Wcześniej krytyczne uwagi pod jej adresem kierował m.in. dziennikarz Aleksander Dzięciołowski, który zarzucał jej zbyt duże skupienie na medialnej otoczce. W sieci pojawiło się nawet określenie „kariera przez pośladki”.
19-letnia sprinterka nie zamierzała jednak pozwolić, aby jej sportowe osiągnięcia zostały przesłonięte przez tego typu komentarze.
„Sport zawsze był na pierwszym miejscu”
W najnowszej dyskusji pojawiła się również Anna Kiełbasińska, która skrytykowała sposób, w jaki młodsza koleżanka buduje swój wizerunek poza stadionem. Kuś odpowiedziała na te słowa bez większego wahania.
— Pani Ania trochę wpada w hipokryzję, bo jednak sama także wstawia takie zdjęcia do internetu — powiedziała zawodniczka. Dodała, że nie interesuje się życiem innych osób, a krytyczne komentarze na temat jej działalności zwyczajnie ją bawią.
Kuś podkreśliła przy tym, że media społecznościowe nie oznaczają dla niej rezygnacji ze sportu. Jak zaznaczyła, lekkoatletyka od początku pozostaje najważniejszą częścią jej życia, a potwierdzeniem tego są kolejne wyniki i zdobywane medale.
Wyniki są jej najlepszą odpowiedzią
Młoda Polka może zresztą poprzeć swoje słowa konkretnymi osiągnięciami. Jej ostatnie sukcesy na bieżni pokazują, że potrafi łączyć karierę sportową z budowaniem własnej marki w internecie.
Spór o sposób prowadzenia mediów społecznościowych prawdopodobnie jeszcze nie raz będzie powracał. Kuś daje jednak jasno do zrozumienia, że nie zamierza rezygnować z własnego stylu tylko dlatego, że nie wszystkim się on podoba.
Jedno pozostaje bezsporne: to jej wyniki sportowe są najważniejszym argumentem w tej dyskusji.