CELEBRITY
Była dzieckiem, gdy jej mama nagle zmarła. Tak wyglądało ostatnie spotkanie Ewy Sałackiej z córką
Ewa Sałacka należała do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek lat 80. i 90. Jej życie zakończyło się nagle 23 lipca 2006 r., gdy miała zaledwie 49 lat. Aktorka doznała silnego wstrząsu anafilaktycznego po użądleniu przez osę. Osierociła 12-letnią córkę Matyldę.
Po 20 latach od śmierci aktorki Matylda Kirstein wróciła wspomnieniami do ostatniego spotkania z mamą. W programie „Dzień Dobry TVN” opowiedziała, że wówczas przebywała na obozie na Mazurach. Rodzice postanowili ją odwiedzić, choć ich przyjazd nie był zgodny z zasadami obozu.
Wspólnie spędziły czas na rozmowach i zabawie. Matylda wspominała między innymi, że pływała z mamą na rowerze wodnym. Nie zabrakło również śmiechu, ponieważ Ewa Sałacka miała trudności z wejściem na urządzenie.
Najbardziej zapadł jej jednak w pamięć moment pożegnania. Gdy mama odwoziła ją z powrotem na obóz, dziewczynka zaczęła się oddalać. Wtedy Sałacka miała zapytać córkę, czy nawet się z nią nie pożegna. Matylda wróciła, przytuliła mamę i — jak sama powiedziała — był to ostatni raz, kiedy się widziały.
Następnego dnia 12-letnia Matylda dowiedziała się o śmierci mamy. Jak wspominała po latach, bardzo dokładnie pamiętała zarówno moment, w którym usłyszała tragiczną wiadomość, jak i kolejne wydarzenia. W trudnych chwilach otrzymała wsparcie osób, które opiekowały się nią podczas obozu.
Dziś Matylda sama jest matką i stara się zachować pamięć o Ewie Sałackiej. Opowiada swojej córce o babci, ogląda z nią zdjęcia i odwiedza grób aktorki. Jak podkreślała, mimo upływu dwóch dekad wspomnienie mamy wciąż pozostaje ważną częścią jej życia.
Historia ostatniego spotkania pokazuje, jak zwyczajny rodzinny dzień może po latach nabrać wyjątkowego znaczenia. Dla Matyldy niewinne pożegnanie na mazurskim obozie stało się ostatnim wspomnieniem wspólnego czasu z mamą.