CELEBRITY
Tusk ma kolejny problem. Poszło o raport za 200 tys. zł. PiS zawiadamia CBA
Nowa polityczna burza wokół rządu Donalda Tuska. Tym razem chodzi o raport „Polaków portret własny”, którego przygotowanie miało kosztować 200 tys. zł. Opozycja twierdzi, że dokument zawiera liczne błędy i powstał z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Sprawę ostro skomentował Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS zarzucił, że za raport zapłacono publiczne pieniądze, a jego jakość budzi poważne zastrzeżenia. Polityk zapowiedział również złożenie zawiadomienia do CBA oraz prokuratury.
Raport za 200 tys. zł pod lupą
Kontrowersje dotyczą opracowania przygotowanego przez Barbarę Mróz-Gorgoń. Według krytyków dokument miał zawierać błędy, które – ich zdaniem – wskazują na niewystarczającą weryfikację treści przed jego wykorzystaniem.
PiS domaga się wyjaśnienia, kto odpowiadał za zamówienie raportu, w jaki sposób ustalono jego wartość oraz czy państwowe pieniądze zostały wydane prawidłowo.
PiS chce kontroli CBA i prokuratury
Mariusz Błaszczak zapowiedział, że jego partia zwróci się do CBA i prokuratury o zbadanie sprawy. Jednocześnie polityk zażądał dymisji Barbary Mróz-Gorgoń.
Na razie są to zarzuty i polityczne żądania opozycji, a nie prawomocne ustalenia dotyczące ewentualnych nieprawidłowości. O tym, czy doszło do naruszenia prawa, mogą przesądzić dopiero odpowiednie postępowania i kontrole.
Sprawa może jednak szybko stać się kolejnym punktem politycznego starcia między PiS a rządem Donalda Tuska. Szczególnie że w tle znajdują się publiczne pieniądze i promocja marki Polski.
Czy raport rzeczywiście był wart 200 tys. zł? I kto powinien odpowiedzieć za jego przygotowanie oraz odbiór? Na te pytania odpowiedzi może przynieść zapowiedziane przez PiS zawiadomienie.