CELEBRITY
Karol Nawrocki wykorzystany przez oszustów. Fałszywe nagranie krąży w sieci, Rafał Brzoska reaguje
Wizerunek prezydenta Karola Nawrockiego został wykorzystany w kolejnym oszustwie internetowym. W mediach społecznościowych pojawiło się spreparowane nagranie, w którym wygenerowany przez sztuczną inteligencję prezydent zachęca Polaków do rzekomo łatwego zarobku. Na sprawę zareagował Rafał Brzoska, który po raz kolejny domaga się zdecydowanych działań wobec platform publikujących tego typu reklamy.
Fałszywy prezydent zachęca do „łatwych pieniędzy”
W ostatnich dniach w internecie pojawiła się reklama wykorzystująca wizerunek Karola Nawrockiego. Materiał został przygotowany w taki sposób, aby sprawiać wrażenie autentycznego wystąpienia głowy państwa.
W rzeczywistości nagranie jest deepfake’em. Sztuczna inteligencja została wykorzystana do stworzenia wizerunku prezydenta, który rzekomo zachęca odbiorców do skorzystania z oferty gwarantującej szybki i wysoki zarobek. Według opisu materiału użytkownikom obiecywano m.in. 4 tys. zł, a nawet znacznie większe kwoty w kolejnych tygodniach.
Mechanizm jest dobrze znany w przypadku internetowych oszustw. Reklama ma wzbudzić zaufanie poprzez wykorzystanie rozpoznawalnej twarzy, a następnie skierować potencjalną ofiarę na zewnętrzną stronę. Tam może dojść do próby wyłudzenia danych osobowych, danych dotyczących płatności albo pieniędzy.
Rafał Brzoska nie kryje oburzenia
Na sprawę zdecydowanie zareagował Rafał Brzoska. Prezes InPostu od dłuższego czasu nagłaśnia problem fałszywych reklam, w których bez zgody wykorzystywany jest wizerunek znanych osób.
Tym razem przedsiębiorca zwrócił uwagę na reklamę z Karolem Nawrockim. Jego zdaniem problemem jest nie tylko działalność samych oszustów, ale również sposób funkcjonowania platform społecznościowych, na których takie materiały mogą być rozpowszechniane jako płatne reklamy.
Brzoska ponownie zaapelował o poparcie jego inicjatywy mającej doprowadzić do wprowadzenia znacznie bardziej dotkliwych kar finansowych dla platform zarabiających na fałszywych reklamach.
Pomysł „150 proc.” ma uderzyć w biznes scamów
Biznesmen rozwija akcję określaną jako „150 proc.”. Jej założenie jest proste: jeżeli platforma zarabia na wyświetlaniu oszukańczej reklamy, kara za jej publikację powinna być wyższa niż osiągnięty zysk.
Według koncepcji Brzoski sankcja mogłaby wynosić 150 proc. przychodu uzyskanego przez platformę z danego procederu. Część środków miałaby następnie trafiać do funduszu przeznaczonego na pomoc osobom poszkodowanym przez oszustwa.
To nie pierwszy taki przypadek
Problem fałszywych reklam wykorzystujących wizerunki znanych osób nie dotyczy wyłącznie prezydenta. W podobny sposób oszuści posługiwali się już wizerunkiem samego Rafała Brzoski, a także innych rozpoznawalnych osób.
W jednym z wcześniejszych przypadków wykorzystywano nawet spreparowane zdjęcia sugerujące, że przedsiębiorca został zatrzymany przez policję. Celem takich materiałów jest przede wszystkim stworzenie pozorów wiarygodności i skłonienie odbiorcy do kliknięcia w reklamę.
Rząd również reaguje
Do problemu odniósł się także polski rząd. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zażądał od firmy Meta odpowiedzi dotyczących sposobu wykrywania oszustw oraz weryfikowania reklamodawców. Koncern otrzymał tydzień na przedstawienie wyjaśnień.
Jeżeli platforma nie podejmie oczekiwanych działań, sprawa może zostać skierowana na poziom europejski. W grę wchodzą przepisy unijnego aktu o usługach cyfrowych, czyli Digital Services Act (DSA), który przewiduje możliwość nakładania bardzo wysokich kar na największe platformy internetowe.
Polacy powinni zachować szczególną ostrożność
Eksperci od bezpieczeństwa internetowego od dawna ostrzegają przed reklamami obiecującymi szybkie i niemal pewne zyski. Wykorzystanie wizerunku prezydenta, ministra, znanego przedsiębiorcy czy celebryty nie oznacza, że dana osoba rzeczywiście stoi za reklamowanym produktem lub inwestycją.
Szczególnie podejrzane powinny być oferty gwarantujące ogromne zyski w krótkim czasie, wymagające natychmiastowej rejestracji albo podania danych karty płatniczej czy wykonania przelewu.
W przypadku nagrań generowanych przez AI granica między prawdziwym wystąpieniem a manipulacją staje się coraz trudniejsza do zauważenia. Dlatego przed podjęciem decyzji finansowej warto sprawdzić informację w oficjalnych źródłach i nie klikać pochopnie w linki znajdujące się w podejrzanych reklamach.
Deepfake coraz większym zagrożeniem
Fałszywe nagranie z Karolem Nawrockim pokazuje, jak szybko rozwija się technologia wykorzystywana przez internetowych oszustów. Jeszcze kilka lat temu przygotowanie przekonującej imitacji znanej osoby wymagało dużych umiejętności i zaplecza technicznego. Dziś narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję pozwalają tworzyć materiały, które na pierwszy rzut oka mogą wyglądać bardzo wiarygodnie.
Sprawa ma więc szerszy wymiar niż tylko jeden fałszywy film. Pokazuje, że walka z oszustwami internetowymi będzie wymagała zarówno większej ostrożności użytkowników, jak i skuteczniejszych mechanizmów po stronie platform społecznościowych.