CELEBRITY
Hanna Śleszyńska w żałobie. Odszedł wybitny artysta Wojciech Zieliński
Smutne wiadomości napłynęły ze świata polskiej kultury. Nie żyje Wojciech Zieliński – ceniony kompozytor, aranżer, dyrygent, producent muzyczny i pedagog. Artysta zmarł nagle 23 sierpnia 2026 roku. Miał 71 lat. O jego odejściu poinformowała Hanna Śleszyńska, która przez lata współpracowała z nim artystycznie i prywatnie.
Hanna Śleszyńska pożegnała przyjaciela
Aktorka przekazała wiadomość o śmierci Zielińskiego za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jej wpis miał bardzo osobisty charakter. Śleszyńska wspominała zmarłego nie tylko jako wybitnego muzyka, lecz także jako bliskiego człowieka, z którym łączyły ją lata wspólnej pracy.
Podkreśliła jego wyjątkowe poczucie humoru, energię i charakter. Wspominała również jego zamiłowanie do żartów, kalamburów oraz opowiadania anegdot. Najbardziej poruszające okazały się jednak słowa dotyczące planów, których artysta nie zdążył już zrealizować.
Wojciech Zieliński miał ogromny dorobek
Zieliński przez dziesięciolecia należał do grona najważniejszych twórców polskiej sceny muzycznej. Pracował jako kompozytor, aranżer i dyrygent, współtworząc projekty związane z muzyką rozrywkową, teatrem oraz filmem.
Jego dorobek był imponujący – miał na koncie około 1600 opublikowanych aranżacji. Współpracował z wieloma znanymi polskimi artystami, wśród których znaleźli się m.in. Maryla Rodowicz, Ewa Bem, Hanna Banaszak, Edyta Geppert, Krystyna Janda, Anna Maria Jopek, Alicja Majewska, Zbigniew Wodecki, Irena Santor, Tomasz Stańko i Zbigniew Zamachowski.
Jego działalność nie ograniczała się jednak do sceny. Zieliński był również związany ze szkolnictwem artystycznym. Wykładał w warszawskiej Akademii Muzycznej oraz na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina.
Ważna postać „Tercetu czyli Kwartetu”
Dla Hanny Śleszyńskiej szczególne znaczenie miała wspólna działalność w formacji „Tercet czyli Kwartet”. Zieliński przez wiele lat był członkiem tego muzyczno-aktorskiego zespołu.
Właśnie dlatego jego śmierć dotknęła środowisko artystyczne w sposób szczególny. Dla wielu osób był nie tylko profesjonalistą, ale także przyjacielem i kompanem podczas licznych występów oraz projektów.
„Tyle jeszcze miał planów i pomysłów”
W pożegnaniu Śleszyńskiej szczególnie mocno wybrzmiała świadomość nagłości odejścia artysty. Aktorka zwróciła uwagę, że Zieliński miał jeszcze wiele planów i pomysłów.
To właśnie ten aspekt jego śmierci sprawił, że wiadomość okazała się dla bliskich i współpracowników szczególnie trudna. Jeszcze niedawno spotykali się, pracowali i snuli kolejne plany, a teraz pozostały wspomnienia.
Śleszyńska nie ukrywała emocji. Jej pożegnanie zakończyło się bardzo osobistym zwrotem do zmarłego przyjaciela.
Świat kultury żegna cenionego twórcę
Odejście Wojciecha Zielińskiego to duża strata dla polskiej kultury. Przez lata jego praca pozostawała obecna w muzyce, teatrze i filmie, choć dla szerokiej publiczności jego nazwisko mogło nie zawsze być tak rozpoznawalne jak nazwiska wykonawców, z którymi współpracował.
Za kulisami był jednak jednym z tych twórców, którzy pomagali nadawać ostateczny kształt wielu przedsięwzięciom artystycznym.
Dziś jego dorobek pozostaje częścią polskiej kultury, a współpracownicy i przyjaciele wspominają go przede wszystkim jako człowieka pełnego energii, humoru i pomysłów.
Dla Hanny Śleszyńskiej i osób, które znały go osobiście, pozostanie jednak przede wszystkim przyjacielem, którego odejście przyszło zdecydowanie za wcześnie.