CELEBRITY
Demolka w Cincinnati. Mecz Igi Świątek nie trwał długo
Iga Świątek nie zagra w finale turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Polka po niezwykle zaciętym spotkaniu przegrała w półfinale z Jessicą Pegulą 5:7, 6:4, 4:6. Mecz trwał niemal trzy godziny i dostarczył kibicom ogromnych emocji.
Świątek przystępowała do turnieju w Cincinnati w bardzo dobrym nastroju. Niedawno triumfowała w Toronto, a w Ohio broniła tytułu wywalczonego przed rokiem. Do półfinału awansowała jednak w nietypowych okolicznościach — jej ćwierćfinałowa rywalka Jelena Rybakina skreczowała przy stanie 1:4 w pierwszym secie.
Wielka walka z Pegulą
W półfinale na Polkę czekała Jessica Pegula. Początek spotkania był niezwykle wyrównany. Obie zawodniczki miały swoje momenty, a kibice oglądali długie wymiany i efektowne zagrania.
Pierwszego seta wygrała Amerykanka 7:5. Świątek nie zamierzała jednak składać broni. W drugiej partii Polka poprawiła swoją grę, była skuteczniejsza w kluczowych momentach i doprowadziła do decydującego seta, zwyciężając 6:4.
Trzecia partia przyniosła jeszcze większe emocje. Świątek prowadziła już 3:1 i wydawało się, że może przejąć kontrolę nad spotkaniem. Pegula zdołała jednak odwrócić sytuację. Amerykanka podniosła poziom gry i ostatecznie wygrała decydującego seta 6:4.
Świątek zatrzymana po świetnej serii
Porażka oznacza zakończenie imponującej serii polskiej tenisistki. Świątek miała na koncie dziesięć kolejnych zwycięstw, a jej forma w ostatnich tygodniach dawała kibicom powody do optymizmu przed zbliżającym się US Open.
Mimo przegranej półfinał w Cincinnati był dla Polki wartościowym sprawdzianem. Spotkanie z Pegulą pokazało, że Świątek potrafi walczyć do ostatniej piłki nawet wtedy, gdy mecz nie układa się po jej myśli.
Dla Peguli zwycięstwo oznacza natomiast awans do finału, w którym zmierzy się z inną Amerykanką — Coco Gauff.
Porażka w Cincinnati boli, ale dla Świątek najważniejszy cel jest już coraz bliżej. Po turnieju w Ohio uwaga całego tenisowego świata przenosi się bowiem na US Open. Polka będzie miała tam okazję udowodnić, że jej powrót do najwyższej formy nie był przypadkiem.