CELEBRITY
Krzysztof Bosak o Collegium Humanum. „Interesowało mnie wyłącznie uczciwe studiowanie”
Sprawa Collegium Humanum po raz kolejny wraca do debaty publicznej. Tym razem uwagę przyciągnęła historia Krzysztofa Bosaka, który przyznał, że przez dwa semestry był studentem tej uczelni. Polityk Konfederacji podkreślał jednak, że nie uzyskał tam żadnego dyplomu i nie taki był jego cel.
Bosak potwierdził, że studiował
Krzysztof Bosak mówił, że rozpoczął studia na Collegium Humanum, ponieważ chciał uzupełnić swoją edukację. Jak wyjaśniał, interesowało go przede wszystkim normalne uczestnictwo w zajęciach i zdobywanie wiedzy.
Polityk twierdził, że był studentem przez dwa semestry, uczestniczył w zajęciach oraz zaliczył część egzaminów. Ostatecznie jednak nie kontynuował nauki, ponieważ — jak tłumaczył — brakowało mu czasu na dalsze studiowanie.
„Nigdy żadnego dyplomu nie miałem”
Jednym z najważniejszych elementów jego wyjaśnień była kwestia dyplomu. Bosak stanowczo przekonywał, że nie otrzymał dyplomu Collegium Humanum i nie zabiegał o jego uzyskanie.
— Nigdy żadnego dyplomu od nich nie miałem, nie chciałem — mówił, dodając, że interesowało go „wyłącznie uczciwe studiowanie”.
Polityk odnosił się w ten sposób do afery związanej z uczelnią, wokół której pojawiły się zarzuty dotyczące nieprawidłowości związanych z uzyskiwaniem dyplomów.
Sprawa nabrała nowego wymiaru
Historia Bosaka nie zakończyła się jednak na jego deklaracjach z 2024 roku. W styczniu 2026 roku pojawiły się kolejne medialne doniesienia dotyczące sposobu, w jaki miał być związany z Collegium Humanum. Według ustaleń portalu Goniec, na które powoływały się inne media, polityk miał zostać wpisany do systemu uczelni jako student, a następnie pojawiły się pytania dotyczące przebiegu jego studiów.
To właśnie te późniejsze doniesienia sprawiły, że temat ponownie znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Należy jednak wyraźnie oddzielić medialne ustalenia i zarzuty od faktów prawomocnie potwierdzonych.
Polityk mówi o swoim stanowisku
Bosak utrzymuje, że jego celem nie było zdobycie łatwego dyplomu. W rozmowie z Onetem podkreślał, że uczestniczył w zajęciach i podchodził do części egzaminów, ale ostatecznie nie był w stanie kontynuować nauki.
Jednocześnie przyznał, że jest zażenowany aferą dotyczącą Collegium Humanum. Sprawa stała się dla niego politycznie kłopotliwa także dlatego, że wcześniej pojawiały się informacje, które nie przedstawiały jego relacji z uczelnią w taki sposób, jak późniejsze publiczne wyjaśnienia.
Collegium Humanum wciąż budzi emocje
Przypadek Bosaka jest częścią znacznie szerszej afery dotyczącej Collegium Humanum, w której pojawiały się nazwiska osób ze świata polityki i biznesu. Kontrowersje wokół uczelni dotyczyły przede wszystkim sposobu uzyskiwania niektórych dyplomów i certyfikatów.
W przypadku Bosaka kluczowe pozostaje jego własne stanowisko: przyznaje, że studiował na uczelni, ale twierdzi, że nie ukończył studiów i nie otrzymał dyplomu.
Sprawa pokazuje jednak, jak duże znaczenie ma dziś transparentność polityków. Każda informacja dotycząca ich wykształcenia może stać się przedmiotem publicznej dyskusji — szczególnie gdy dotyczy uczelni znajdującej się w centrum poważnych kontrowersji.