CELEBRITY
Tragedia w świecie boksu. Były mistrz świata zastrzelony w pobliżu własnego domu
Świat boksu pogrążył się w żałobie po tragicznej informacji z Republiki Południowej Afryki. W wieku zaledwie 38 lat zginął Zolani Tete, były mistrz świata federacji IBF i WBO. Pięściarz został zastrzelony w piątek w pobliżu swojego domu w Mdantsane, w prowincji Eastern Cape. Informację o jego śmierci potwierdziły lokalne władze i policja.
Zamaskowani napastnicy otworzyli ogień
Według dostępnych informacji Tete znajdował się w samochodzie, oczekując na otwarcie bramy prowadzącej do jego posesji. Wtedy miał zostać zaatakowany przez dwóch zamaskowanych, uzbrojonych mężczyzn, którzy oddali w jego kierunku strzały. Bokser poniósł śmierć na miejscu.
W samochodzie znajdowała się również 27-letnia kobieta. Została wielokrotnie postrzelona i trafiła do szpitala. Jej stan jest określany jako poważny. Motyw ataku pozostaje na ten moment nieznany, a policja prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa.
Był dwukrotnym mistrzem świata
Zolani „Last Born” Tete zapisał się w historii zawodowego boksu. Zdobywał mistrzowskie tytuły w dwóch kategoriach wagowych. W 2014 roku sięgnął po pas IBF, a później został mistrzem świata WBO w wadze koguciej.
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów jego kariery był pojedynek z Siboniso Gonya w 2017 roku. Tete znokautował rywala już po 11 sekundach, ustanawiając rekord najszybszego nokautu w historii walk o mistrzostwo świata.
Pięściarz miał na koncie 29 zwycięstw, w tym 22 odniesione przed czasem, oraz cztery porażki. Jego ostatnia walka odbyła się w 2022 roku. Po zakończeniu okresu zawieszenia planował powrót do zawodowego boksu.
Świat sportu składa hołd
Śmierć Tete wywołała ogromne poruszenie wśród kibiców i przedstawicieli południowoafrykańskiego sportu. Minister sportu RPA Gayton McKenzie zaapelował o cierpliwość w oczekiwaniu na wyniki śledztwa i zapewnił, że władze będą dążyć do ustalenia sprawców.
Dla wielu fanów Tete pozostanie przede wszystkim znakomitym pięściarzem, który zdobył mistrzowskie pasy w dwóch kategoriach i przeszedł do historii dzięki niezwykłemu, 11-sekundowemu nokautowi.
Jego śmierć w tak dramatycznych okolicznościach jest ogromną stratą dla południowoafrykańskiego boksu.