CELEBRITY
Arkadiusz Myrcha jest „maniakiem NBA”. Żona zdradziła, co robił podczas porodu
Arkadiusz Myrcha znany jest przede wszystkim jako polityk i prawnik, ale ma również ogromną pasję, która od lat zajmuje ważne miejsce w jego życiu. Chodzi o koszykówkę, a szczególnie o NBA i jego ukochaną drużynę — Los Angeles Lakers. Sam polityk określał się nawet mianem „maniaka NBA”.
Okazuje się jednak, że jego zamiłowanie do najlepszej koszykarskiej ligi świata potrafiło towarzyszyć mu nawet w najbardziej wyjątkowych momentach życia.
Mecz NBA nawet podczas porodu
Kinga Gajewska, żona Arkadiusza Myrchy, w jednym z wywiadów opowiedziała o sytuacji, która doskonale pokazuje, jak wielkim fanem NBA jest jej mąż.
Jak zdradziła, podczas porodu jednego z ich dzieci Myrcha miał oglądać mecz NBA na telefonie. Na parkiecie grali wówczas Los Angeles Lakers, czyli drużyna, której polityk szczególnie kibicuje.
Trudno o bardziej nietypowe miejsce na śledzenie koszykarskich emocji. Sala porodowa z pewnością nie jest pierwszym miejscem, które większość osób kojarzy z oglądaniem sportu.
Pasja, która nie kończy się na oglądaniu meczów
Myrcha regularnie komentował również wydarzenia związane z NBA w mediach społecznościowych. W swoim opisie na platformie X przedstawiał się m.in. jako „maniak NBA”, a także fan książek, dokumentów i dobrego rocka.
Polityk zabierał głos również po śmierci legendy NBA Dikembe Mutombo. W swoim wpisie wspominał jego sportowe osiągnięcia, działalność pozaboiskową oraz zaangażowanie społeczne.
Historia opowiedziana przez Kingę Gajewską pokazuje więc, że koszykówka nie jest dla Myrchy zwykłym hobby. To pasja, która — przynajmniej według relacji jego żony — potrafiła wkroczyć nawet w jeden z najbardziej emocjonujących momentów rodzinnego życia.
I właśnie ten szczegół sprawił, że określenie „maniak NBA” nabiera w jego przypadku wyjątkowo dosłownego znaczenia.